"Prowokator", "postrach sędziów" - wybryki Mourinho

"Prowokator", "postrach sędziów" - tak nazywany jest w piłkarskim środowisku trener Realu Madryt Jose Mourinho. Nie przez przypadek. Portugalski szkoleniowiec na swoim koncie ma wiele "dyskusji" z arbitrami, za które niejednokrotnie był już karany.

Teraz grozi mu kolejne zawieszenie i grzywna. W środowym spotkaniu Ligi Mistrzów dostał od niemieckiego sędziego Wolfganga Starka czerwoną kartkę za kwestionowanie jego decyzji, a na pomeczowej konferencji nie szczędził w jego kierunku słów krytyki. UEFA wszczęło przeciwko niemu postępowanie.

Reklama

Mourinho atakował jednak nie tylko arbitrów - na jego liście poszkodowanych można znaleźć także zawodników, dziennikarzy i innych trenerów.

Najgłośniejsze incydenty z udziałem Mourinho:

luty 2004

Portugalskiemu szkoleniowcowi zarzucono, że po meczu ligowym prowadzonego przez niego FC Porto ze Sportingiem Lizbona podszedł w drodze do szatni do piłkarza przeciwnej drużyny Rui Jorge i rozerwał mu koszulkę.

luty 2005

Mourinho, jako trener Chelsea Londyn, zarzuca szwedzkiemu sędziemu Andersowi Friskowi, że w przerwie spotkania Ligi Mistrzów z Barceloną wpuścił do szatni Katalończyków kolegę szkoleniowca Franka Rijkaarda. W proteście Portugalczyk nie zjawił się na konferencji prasowej. Frisk zaprzecza wszystkiemu, otrzymuje pogróżki i kończy karierę. Mourinho zostaje zawieszony na dwa spotkania.

maj 2005

W spotkaniu Ligi Mistrzów po zwycięstwie Liverpoolu nad prowadzoną przez niego Chelsea Londyn Mourinho stwierdził, że bramkę strzelił arbiter liniowy. Na szkoleniowca spada fala krytyki.

marzec 2007

Po meczu Pucharu Anglii, gdzie spotkała się jego Chelsea z Tottenhamem, nazwał sędziego "synem dziwki". Tłumaczył się, że nie miał na myśli niczego obraźliwego. "Nawet jeśli tak to zabrzmiało" - powiedział.

kwiecień 2007

Mourinho domaga się w spotkaniu Ligi Mistrzów Chelsea przeciwko Liverpoolowi rzutu karnego dla londyńczyków. Powtórki jednoznacznie pokazują, że faul był poza polem karnym. Sędzia Markus Merk zostaje kozłem ofiarnym Portugalczyka.

listopad 2008

Mourinho przerywa bez słowa przeprowadzany na żywo wywiad dla telewizji RAI po tym, jak dziennikarz porównał go do Roberto Manciniego.

grudzień 2009

Po remisie prowadzonego przez niego Interu Mediolan z Atlantą Bergamo 1-1 atakuje jednego z dziennikarzy w strefie mediów. Bierze go za ramię i wyrzuca poza salę.

luty 2010

Mourinho nie zgadza się z decyzjami arbitra w meczu ligowym Interu z Sampdorią Genua 0-0. Po dwóch czerwonych kartkach dla zespołu z Mediolanu trener pokazuje sędziemu, że ze stadionu powinien zostać wyprowadzony w kajdankach. Za ten gest zostaje zawieszony na trzy mecze i otrzymuje grzywnę w wysokości 40 tys. euro.

luty 2010

Po raz kolejny atakuje sędziego. Po meczu derbowym z Milanem powiedział: "Dzisiaj zrobiono wszystko, byśmy nie wygrali". Kara: 18 tys. euro.

listopad 2010

"Twoje miejsce jest w g..." - krzyknął Mourinho, już jako szkoleniowiec Realu, do arbitra meczu w Pucharze Hiszpanii, mimo że jego ekipa wygrała 5-1. Zostaje zawieszony na dwa spotkania.

grudzień 2010

Po zwycięstwie 1-0 nad Sevillą Portugalczyk robi, publikowaną przez media, listę trzynastu największych błędów sędziowskich. Głos zabiera prezydent Realu Florentino Perez: "W naszym klubie nie mamy zwyczaju oceniać pracy arbitrów. Każdy na boisku ma swoje zadania do spełnienia".

luty 2011

Po meczu Ligi Mistrzów przeciwko Olympique Lyon atakuje sędziego Wolfganga Starka za nieodgwizdanie rzutu karnego. "Grę ręką widziałem z 50 metrów, a arbiter stał w odległości pięciu kroków i nic nie zauważył".

marzec 2011

Nazywa reportera "obłudnikiem i hipokrytą", bo nazwał jego ataki na sędziów "narzekaniami".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jose Mourinho | Real Madryt | FC Barcelona | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama