Projekt nowego stadionu Legii pod koniec maja

Termin dzierżawienia przez CWKS Legia terenów u zbiegu ulic Czerniakowskiej, Łazienkowskiej i Myśliwieckiej, na których znajduje się stadion Wojska Polskiego, minął 30 kwietnia. - Teraz tereny wracają do miasta - mówi Artur Piłka, dyrektor biura sportu w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy.

W klubie od kilku dni panowało zaniepokojenie, bo z Ratusza nie napływały sygnały, a od wygaśnięcia terminu zakończenia dzierżawy przez CWKS minął prawie tydzień.

Reklama

Regulowaniem bieżących opłat (gaz, woda, energia elektryczna itp.) dotąd zajmowała się Legia SSA jako bezpośredni użytkownik obiektu (w tej piłkarskiej spółce 80 proc. udziałów ma Pol-Mot, a 20 proc. CWKS Legia; Legia SSA płaciła dzierżawcy, czyli CWKS za użytkowanie stadionu). Teraz nie za bardzo było wiadomo, czy ma to robić nadal.

- Te sprawy sobie wyjaśnimy, to nie powinno stanowić problemu. Natomiast wiadomo, że po wygaśnięciu terminu dzierżawy tereny definitywnie wracają do właściciela, czyli do miasta. Już żadnemu innemu dzierżawcy ich nie przekażemy. Najprawdopodobniej w środę zarząd Mienia Polikwidacyjnego, sprawującego nad nimi nadzór formalnoprawny, skieruje do klubu odpowiednie pismo - mówi dyrektor Piłka. Oficjalnie tereny powinny wrócić do miasta 10 maja.

Od dawna mówi się o tym, że na miejscu, gdzie stoi obecny stadion Legii, ma powstać nowy, nowoczesny obiekt z trybunami na blisko 30 tys. widzów, z zapleczem sportowo-rekreacyjnym. Pierwszym pomysłem zmierzającym do rozpoczęcia budowy było zawiązanie w tym celu spółki, do której miały wejść: miasto, Legia SSA, CWKS Legia, PZPN oraz później inne, mniejsze podmioty. Obecna, wypracowana w marcu propozycja przewiduje zawiązanie jednoosobowej spółki m.st. Warszawy, do której wniosłoby aportem grunty przy zbiegu ulic Czerniakowskiej, Łazienkowskiej i Myśliwieckiej wycenione na blisko 60 mln zł. Dzięki temu spółka będzie zdolna wziąć kredyt w wysokości ok. 160-180 mln zł bez dodatkowego obciążania budżetu miasta.

Według tego projektu Legia SSA i CWKS Legia mają zarządzać terenami i będą pobierać czynsz od tych, którzy na tych terenach zechcą prowadzić działalność handlową. Część zysków będzie następnie odprowadzać do miejskiej kasy.

Zawiązanie spółki ciągle jednak się opóźnia. Już właściwie ustalono, że projekt uchwały o jej powstaniu zostanie poddany pod głosowanie podczas posiedzenia Rady Warszawy 15 maja, lecz po dyskusji u wiceprezydenta miasta Andrzeja Urbańskiego zdecydowano się jeszcze poczekać.

- W połowie maja moglibyśmy przedstawić tylko projekt uchwały. Uznaliśmy, że bardziej profesjonalne będzie wsparcie go kilkudziesięcioma stronami dokumentacji. Rada Warszawy zbiera się co dwa tygodnie. Projekt zostanie przekazany na następnym posiedzeniu, czyli pod koniec maja. Przedsięwzięcie jest warte prawie 200 mln zł. Zrozumiałe więc, że nie chcemy działać pochopnie - wyjaśnia Piłka.

Projekt spółki mającej na celu budowę nowego stadionu zostanie przedstawiony na następnym posiedzeniu Rady Warszawy. Przedsięwzięcie jest warte prawie 200 mln zł.

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | piłka | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje