Problemy TVP z transmisją z Estonii

Jedyną atrakcją pierwszej (nudnej) połowy meczu Estonia - Polska były kłopoty TVP z połączeniem się z komentatorami w Tallinie.

Przy pierwszej próbie łączenia, z głośników telewizorów popłynął trzask i szum, a następnie za komentowanie wziął się ze studia w Warszawie Jacek Jońca.

Reklama

Kilka minut później nastąpiła druga próba łączenia z Januszem Basałajem i znów z głośników wydobył się trzask i szum.

- Linie nakładały się na siebie, powstało sprzężenie, powodujące zakłócenia. Estończycy nie wywiązali się ze swoich obowiązków i poniosą z tego powodu koszty - wyjaśnił w "Przeglądzie Sportowym" wydawca transmisji Ryszard Łabędź.

W drugiej połowie mecz komentował już Basałaj, ale była to relacja przez telefon, dlatego nie było słychać drugiego komentatora.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: problemy | TVP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje