Primera Division: Valencia i Deportivo wygrywają

Na La Mestalla w Walencji zameldowali się skazani na porażkę piłkarze Osasuny. Miejscowi walczyli o zmniejszenie różnicy punktowej do prowadzącego w tabeli Realu Madryt. I udało im się.

Niespodziewanie przedostatni zespół ligowej tabeli postawił Valencii bardzo trudne warunki. Inna sprawa, że miejscowi niczego wielkiego w tej konfrontacji nie pokazali. Zdenerwowany trener Hector Cuper przez długi czas dosyć bezradnie przyglądał się poczynaniom swoich podopiecznych. Dopiero w 78. minucie nieznaczną przewagę miejscowi udokumentowali bramka. Jej strzelcem okazał się Argentyńczyk Kily Gonzalez.

Reklama

Niestety, tym razem także zabrakło w składzie Osasuny polskiego napastnika, Mirosława Trzeciaka.

Także Deportivo La Corunia przez długi czas nie było w stanie strzelić bramki Numancii. W odpowiednim momencie pokazał się jednak Urugwajczyk Pandiani, który strzela ostatnio bramki na zawołanie. Tym razem zaaplikował Numancii dwa trafienia, walnie przyczyniając się do wygranej mistrzów Hiszpanii. Dwa pozostałe gole zdobył inny napastnik, Diego Tristan.

Przypomnijmy tylko, że w ostatnim meczu Ligi Mistrzów trzy bramki Pandianiego dały wygraną Depor w konfrontacji z PSG.

Pozycję lidera zajmuje wciąz Real Madryt. "Królewscy" pokonali wysoko Real Sociedad 4:0.

Zobacz wyniki meczów 26. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Madryt | bramki | Primera Division | Valencia CF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje