Primera Division: Trwa kryzys Realu Madryt

Mistrzowie Hiszpanii, piłkarze Realu Madryt przegrali drugi mecz z rzędu. Tym razem ulegli Realowi Valladolid, dla którego zwycięską bramkę tuz przed końcem spotkania zdobył Jesus.

Wprawdzie "Królewscy" przystąpili do meczu bez kontuzjowanego Zinedine Zidane'a, ale nie zmienia to faktu, że to oni byli faworytami tej konfrontacji. Tym bardziej, że zwycięstwo ponownie dawało im prowadzenie w ligowej tabeli. Niestety, zawiedli, jak ocenił ich postawę trener Vicente del Bosque.

Reklama

A ponieważ przegrali także u siebie w derbowej konfrontacji o prymat w Galicji piłkarze Celty Vigo z deportivo La Coruna, więc te potknięcia błyskawicznie wykorzystała Valencia.

A propos Celty. Piłkarze tego zespołu, przegrywając, przerwali serię dziesięciu spotkań bez porażki.

Po błyskotliwym zwycięstwie w La Corunii mało kto z kibiców Alaves spodziewał się porażki swoich ulubieńców na własnym stadionie. Jednak piłkarze Valencii zagrali bardzo konsekwentnie. Inna sprawa, że oba zespoły po przerwie miały wiele okazji do zmiany wyniku. Warto odnotować trafienie Johna Carewa, które okazało się decydujące o losach meczu.

Wygrała także Barcelona, która po sukcesie na Teneryfie dostała wiatr w żagle. Tym razem ofiarą Barcy na Camp Nou padł Real Sociedad, który pogrąża się coraz bardziej, okupując ostatnia lokatę w tabeli. Nie zmienia to faktu, że po dwóch ostatnich zwycięstwach, porażkach Realu i nierównej formie Deportivo, Barcelona dołączyła do ligowej czołówki, znowu włączając się do walki o mistrzostwo Hiszpanii.

Zobacz wyniki 24 kolejki

Dowiedz się więcej na temat: kryzys | Primera Division | Madryt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje