Primera Division: Oszukana Barcelona

W najciekawszej partii 25. kolejki Primera Division w Madrycie zmierzył się Real z Barceloną. Po dwie bramki w tym remisowym i bardzo ciekawym spotkaniu zdobyli Raul dla Realu i Rivaldo dla Barcelony. Jednak to Barcelona powinna wygrać mecz, w którym, już w doliczonym czasie gry, sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej przez Rivaldo zwycięskiej bramki dla Katalończyków.

Na Estadio Santiago Bernabeu kibice bardzo szybko mieli powody do radości. Dostarczył ich napastnik Realu, Raul, który już w 7. minucie strzelił bramkę. Od tego momentu miejscowi cały czas przeważali, ale to goście wyrównali.

Reklama

Uczynił to Brazylijczyk Rivaldo, który świetnie wbiegł z piłką w pole karne po podaniu między środkowych obrońców od Luisa Enrique i pokonał strzałem z ostrego kąta Ikera Casillasa. Była to pierwsza bramka zdobyta przez Barcelonę po przeszło 300 minutach gry w wyjazdowych meczach.

Jeszcze dobrze Katalończycy nie nacieszyli się wyrównaniem, a już przegrywali. Ponownie skarcił ich Raul, który dobił piłkę po strzale Anglika Steve'a McManamana. Stało się to zaledwie minutę po celnym uderzeniu Rivaldo. - Real stworzył do przerwy więcej sytuacji bramkowych i zasłużenie prowadzi. Raul to genialny piłkarz - komentował w przerwie meczu piłkarz Osasuny, Mirosław Trzeciak.

Po przerwie ponownie dominowali madrytczycy, ale wyrównali Katalończycy. Konkretnie Rivaldo, który sygnalizowanym, ale bardzo mocnym uderzeniem z dystansu pokonał zasłoniętego przez partnerów Casillasa. Piłka tuż przy "krótkim" słupku trafiła do bramki Realu, a bezradny Casillas tylko odprowadził ją wzrokiem.

Mało tego, po wyrównującej bramce inicjatywę przejęli goście. I w doliczonym czasie gry powinni byli wygrać to spotkanie. Owszem, trzej piłkarze Barcelony przy strzale Rivaldo byli na pozycjach spalonych, ale nie brali udziału w akcji. Sędzia bramki nie uznał, Barcelona schodziła z murawy oszukana.

Jeszcze raz piłkarze Realu Mallorca potwierdzili, że zwłaszcza u siebie są zespołem bardzo groźnym. Tym razem podopieczni trenera Luisa Aragonesa pokonali mistrzów Hiszpanii, Deportivo. Oznacza to, że piłkarze Galicji zwiększyli stratę do prowadzącego w tabeli Realu Madryt.

Valencia tylko zremisowała w Saragossie, ale na La Romereda wszyscy mają sporo problemów, by zdobyć chociażby punkt.

Zobacz wyniki meczów 25. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Real | sędzia | kolejka | bramki | Primera Division | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje