Primera Division: Magiczna noc na Santiago Bernabeu

W sobotnią noc doszło w Madrycie do meczu na szczycie. Wicelider, Real Madryt podejmował na Estadio Santiago Bernabeu lidera, Deportivo La Coruna. Nie było wątpliwości, kto jest lepszy w tej konfrontacji. Real wygrał 3:1 i objął przodownictwo w ligowej tabeli.

To magiczna noc na Santiago Bernabeu, tak pisały o tym spotkaniu hiszpańskie gazety. I rzeczywiście, podopieczni trenera Vicente del Bosque pokazali, że kryzys z początkowej fazy sezonu mają już za sobą.

Reklama

Kapitalną partie rozgrywali Zinedine Zidane i Raul. Ten drugi najpierw, już na początku spotkania, świetnie znalazł Morientesa, po tym jak przejął piłkę po dalekim jej wybiciu przez Casillasa, a później sam fantastycznie rozegrał akcję w polu karnym Deportivo, trafiając do bramki Moliny. W tym momencie było już 3:1 dla Realu.

Jednak nie sposób nie wspomnieć o bramce i akcji w polu karnym gości, Francuza Zinedine Zidane'a. Właśnie na takie akcje mistrza świata i Europy czekali tak długo kibice Realu. I doczekali się wreszcie.

Przy wszystkich trafieniach miejscowych bramkarz gości, Molina był bezradny.

Spotkanie obejrzało 70 tysięcy widzów w tym m. in. szef hiszpańskiego rządu, Jose Maria Aznar i burmistrz Madrytu, Maria Alvarez del Manzano.

Do sporej niespodzianki doszło w Vigo, gdzie Celta, będąca w ligowej czołówce, pozwoliła odebrać sobie komplet punktów. Stało się to już w doliczonym czasie gry, gdy Bolic dał Rayo Vallecano, najsłabszemu obecnie zespołowi Primera Division remis.

Zobacz wyniki spotkań 19. kolejki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje