Primera Division: Fatalna seria Realu

Na pewno nie tak szefowie "Królewskich" wyobrażali sobie grę zespołu trenera Vicente del Bosque w tym sezonie. Real wyraźnie zawodzi. Co z tego, że prawie w każdym meczu bramki zdobywa najdroższy piłkarz świata, Zinedine Zidane, skoro jego zespół nie wygrywa. Tym razem stołeczna ekipa skompromitowała się na Wyspach Kanaryjskich.

Do przerwy jeszcze nie było najgorzej, ale w drugiej części meczu dwukrotnie Ruben zadał cios mistrzom Hiszpanii.

Reklama

Oczywiście taki wynik meczu w Las Palmas to woda na młyn dla innego słynnego hiszpańskiego zespołu, Barcelony. Gracze Charlesa Rexacha jeszcze w tym sezonie w lidze nie przegrali. Tym razem już do przerwy trzykrotnie trafiali do bramki Realu Mallorca, spokojnie wygrywając tę konfrontację. Tym samym znaleźli się na pierwszym miejscu w tabeli.

Zadziwia Osasuna Pampeluna. Zespół z prowincji Navarra w poprzednim sezonie z trudem uratował się w ostatniej kolejce przed spadkiem z Primera Division i na początku nowego sezonu potwierdzał, że nie był to przypadek. Teraz jednak piłkarze z Pampeluny wygrywają i pną się w górę ligowej tabeli. Inaczej pogrążeni przez nich piłkarze Rayo Vallecano. Zmienili wprawdzie trenera, ale stylu gry na razie nie. Stąd ich przedostatnie miejsce w lidze.

Prowadzący do tej kolejki Betis Sewilla zremisował na gorącym w tym sezonie stadionie w Bilbao i musiał oddać przodownictwo w rozgrywkach.

Dzisiaj rozegrane zostanie ostatnie spotkanie tej kolejki. W arcyciekawym meczu Celta podejmować będzie u siebie Valencię. Oba zespoły jeszcze w tym sezonie nie przegrały.

Wyniki środowych spotkań

Dowiedz się więcej na temat: bramki | przerwy | Vicente del Bosque | Primera Division

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama