Prezes Steauy nie chce w klubie homoseksualistów

Prezes rumuńskiego klubu piłkarskiego Steaua Bukareszt - George Becali, zablokował transfer bułgarskiego obrońcy Iwana Iwanowa kiedy usłyszał, że ten może być homoseksualistą.

"Gigi" zapowiedział, że zawodnicy o takiej orientacji seksualnej muszą omijać go szerokim łukiem. Kiedy prezes rumuńskiego klubu publicznie podał powody niezatrudnienia Iwanowa, protestować zaczęła Krajowa Rada do Spraw Zwalczania Dyskryminacji. Becali nie przejął się jednak tymi protestami.

Reklama

"Szanuję wszystkich ludzi niezależnie od orientacji seksualnych. Nie chcę jednak pracować z homoseksualistami i nie będę ich zatrudniać. To jest ich problem" - powiedział Becali na łamach lokalnej prasy. "Dostałem pismo z protestem od tej rady, ale Iwanow u mnie nie zagra. Mam prawo zatrudniać kogo chcę".

Informacje o homoseksualizmie Iwanowa okazały się tylko plotkami, ale "Gigi" nie chce go już widzieć w swoim klubie. W swoich opiniach opiera się nawet o Pismo Święte.

"Te prawa są dla mnie najważniejsze, a nie prawo ustanowione przez człowieka" - dodał Becali.

Od 2,5 roku w zespole z Bukaresztu występuje Paweł Golański.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: homoseksualista

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje