Prezes Polaru oskarża!

- Na 99 proc. już wiem, kto z Zagłębia Lubin kupił mecz z moim klubem - stwierdził na łamach "Gazety Wyborczej" wiceprezes drugoligowego Polaru Wrocław Tomasz Szypuła.

Klub z Wrocławia zareagował natychmiast na środowe doniesienia "GW", która napisała, że co najmniej trzech piłkarzy Polaru mogło sprzedać mecz z Zagłębiem zakończony wysokim (4:0) zwycięstwem lubinian.

Reklama

Przed meczem z KSZO Stasiakiem Opoczno (1:1) wiceprezes Szypuła zastosował środki zapobiegawcze, odbierając graczom telefony komórkowe. - Zapytałem ich, czy prawdą jest, że mecze, w których grali, były sprzedane. Czterech najmłodszych, którzy zostali dołączeni do ekipy w ostatniej chwili, zaprzeczyło, jeden stwierdził, że na sto procent były sprzedane, a reszta nie była tego pewna - relacjonuje na łamach "GW" Szypuła.

- Co mnie tak kopiesz, przecież mecz i tak jest ułożony - miał, według obrońcy klubu z Wrocławia Ireneusza Chrzanowskiego, powiedzieć Grzegorz Niciński.

Napastnik Zagłębia, który zdobył trzy gole z Polarem, wyśmiewa te opowieści. - Zarzut, że miałem jednemu z zawodników mówić, iż mecz jest ułożony, rozbawił mnie. Chętnie mogę poddać się konfrontacji - wyjaśnił Niciński.

Jak widać i słychać, wielu ludziom związanym z 2. ligą puszczają nerwy. Padają różne oskarżenia, których prawdziwość jest wątpliwa...

INTERIA.PL/GW
Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama