Premiership: Kolejne trafienia van Nistelrooya

Piłkarze Manchesteru United wygrywając tym razem wysoko z Sunderlandem umocnili się na prowadzeniu w Premiership. Piłkarze Arsenalu tylko zremisowali na Highbury z Southampton, więc mistrzowie Anglii zwiększyli przewagę nad ekipa Arsene'a Wengera do trzech punktów. Inna sprawa, że Arsenal ciągle ma w zapasie jedno zaległe spotkanie.

W Londynie piłkarze Wengera męczyli sie okrutnie z rywalami. Wprawdzie prowadzili jeszcze przed przerwą po bramce Francuza Wiltorda, który tym razem pojawił się w podstawowym składzie Arsenalu od początku spotkania, ale nie udało im się zdobyć kompletu punktów. Wyrównał Tessem i z pewnością ten wynik jest dużą przykrością dla Arsenalu.

Reklama

Radością zaś dla piłkarzy Manchesteru United. Ci już w pierwszej połowie nie pozostawili piłkarzom Sunderlandu złudzeń, co do obrotu spraw na Old Trafford. Czterokrotnie karcili rywali. Dwa trafienia van Nistelrooya sprawiły, że Holender ma już na koncie dwadzieścia bramek w 26 ligowych spotkaniach.

Dystans do Manchesteru utrzymuje Newcastle, chociaż zwycięstwo nad Boltonem u siebie przyszło miejscowym z najwyższym trudem. Aż strach pomyśleć co stałoby się, gdyby w Newcastle nie było Shearera. Tym razem doświadczony napastnik dwukrotnie dawał swojemu zespołowi remis, a zwycięstwo zapewnił mu Bellamy w końcówce spotkania.

Zobacz wyniki 25. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: united | Premiership

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje