PP: Legię czeka ciężka przeprawa

We wtorek i środę odbędą się rewanżowe mecze ćwierćfinałowe piłkarskiego Remes Pucharu Polski. Najbliżej awansu do półfinału jest KGHM Zagłębie Lubin.

Aktualny mistrz Polski w pierwszym spotkaniu pokonał drugoligową Polonię Warszawa 5:0 i trudno przypuszczać, by nie będąca ostatnio w wysokiej formie ekipa "Czarnych Koszul" - w dwóch meczach ligowych zdobyła zaledwie punkt - była w stanie odrobić straty.

Reklama

W pozostałych parach rywalizacja jest znacznie bardziej wyrównana.

Ciekawego widowiska przy pełnych trybunach spodziewają się kibice i działacze Lechii Gdańsk. Drugoligowcy będą starać się odrobić jednobramkową stratę, po porażce przed tygodniem w Warszawie z Legią (0:1).

"Na stadionie mecz obserwować może 10 tysięcy widzów, liczymy, że środowy mecz obejrzy komplet kibiców. Bilety można nabywać od dziś do środy z tym, że do wtorku wejściówki - po dwie na jeden karnet - mogą kupić jedynie posiadacze karnetów" - powiedział prezes Lechii Gdańsk Maciej Turnowiecki.

Dodał, że do klubu nie dotarła jak na razie żadna oficjalna wiadomość o chcących obejrzeć to spotkanie kibicach z Warszawy.

"Awans do półfinału Pucharu Polski byłby świetną sprawą, my musimy jednak pamiętać o tym, aby umiejętnie rozkładać siły, pamiętając o walce na zapleczu ekstraklasy. Puchar to dwumecz, my w pierwszym meczu uzyskaliśmy w miarę korzystny wynik i myślę, że stać jest nas na odrobienie strat. Historia lubi się powtarzać, przed 25 laty, kiedy Lechia zdobyła Puchar Polski w ćwierćfinale wyeliminowała Zagłębie Sosnowiec, w którym grał wówczas obecny szkoleniowiec Legii Jan Urban" - powiedział Maciej Turnowiecki.

Z kolei kapitan gdańszczan Jacek Manuszewski podkreślił bardzo dobrą atmosferę panującą w zespole po ostatnim meczu ligowym, gdzie "biało-zieloni" grając w "dziesiątkę" przegrywali już 0:2, by wygrać 3:2.

"Atmosfera jest świetna, zwłaszcza po meczu gdzie wszystko nam wychodziło i wywalczyliśmy zwycięstwo w końcówce. To może nam pomóc podczas meczu z Legią" - powiedział Manuszewski.

"W Warszawie skupiliśmy się na defensywie, aby stracić jak najmniej bramek, w Gdańsku będziemy już musieli zagrać nieco odważniej, by zdobywać gole. Zagramy jednak bez obciążeń, bez presji, chcąc sprawić naszym kibicom miłą niespodziankę" - dodał gdański obrońca.

Jednobramkowej przewagi z pierwszego spotkania (1:0) bronić będzie także Groclin Grodzisk Wlkp., którego czeka wyjazd do Chorzowa na mecz z Ruchem.

W ekipie "Niebieskich" nie wystąpi słowacki pomocnik Gabor Straka. Kłopoty zdrowotne wyeliminowały go z gry do końca sezonu. Broniący trofeum Groclin wiosną jeszcze nie przegrał.

Zdecydowanym faworytem w ostatniej parze jest krocząca w Orange Ekstraklasie od zwycięstwa do zwycięstwa Wisła Kraków. Podopieczni trenera Macieja Skorży w Gdyni nie potrafili jednak wygrać z drugoligową Arką (0:0) i awans będą musieli sobie zapewnić przed własną publicznością.

"Chcemy w tym sezonie zdobyć wszystkie trofea piłkarskie w naszym kraju - mistrzostwo Polski, Puchar Ekstraklasy, jak i Puchar Polski. Jesteśmy na drodze do osiągnięcia tego celu i mecz z Arką jest kolejnym krokiem w tym kierunkiem" - powiedział rzecznik prasowy krakowskiego klubu Adrian Ochalik.

Według niego, w środę na pewno nie zagra reprezentant Kostaryki Junior Diaz, który musi pauzować za żółte kartki. Pod znakiem zapytania - ze względów zdrowotnych - stoi występ Arkadiusz Głowackiego.

Losowanie par półfinałowych odbędzie się 10 kwietnia. Spotkania tej fazy rozgrywek zaplanowano na 22/23 i 29/30 kwietnia.

Program rewanżowych meczów ćwierćfinałowych:

8 kwietnia, wtorek

Ruch Chorzów - Groclin Grodzisk Wlkp. (17.45); pierwszy mecz - 0:1

sędzia: Adam Kajzer (Rzeszów)

9 kwietnia, środa

Polonia Warszawa - KGHM Zagłębie Lubin (17.45); 0:5

sędzia: Robert Kubas (Rzeszów)

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (17.45); 0:1

sędzia: Mariusz Żak (Sosnowiec)

Wisła Kraków - Arka Gdynia (18.00); 0:0

sędzia: Marcin Szulc (Warszawa)

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje