Poobijany Sneijder: Jestem bardzo szczęśliwy

Inter Mediolan wywalczył pierwsze trofeum w tym roku - zdobywając Puchar Włoch po zwycięstwie nad AS Roma 1-0, ale stracił kontuzjowanego Wesleya Sneijdera, który już na początku meczu musiał opuścić murawę Stadionu Olimpijskiego w Rzymie.

- Zostałem kopnięty w nogę i pojawił się krwiak, ale teraz czuje się już lepiej. Przynajmniej mogę chodzić, zobaczymy czy uda mi się wykurować do najbliższego spotkania - powiedział Holender.

Reklama

W niedzielę Inter na Giuseppe Meazza podejmie Chievo Werona, a za tydzień pojedzie do Sieny na zakończenie zmagań w Serie A. Dwa zwycięstwa zapewnią mu piąty z rzędu tytuł mistrza Włoch. 22 maja zagra natomiast na Santiago Bernabeu w Madrycie w finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium.

- Jestem bardzo szczęśliwy ze swojego pierwszego triumfu we Włoszech, ale możemy zdobyć jeszcze dwa tytuły. Pierwszy jest najważniejszy, ale teraz musimy skoncentrować się na pozostałych wyzwaniach. Najpierw Serie A, a potem Liga Mistrzów. Nie zamierzamy zrezygnować z niczego - stwierdził Sneijder.

- Oczywiście martwię się o Sneijdera, do końca sezonu pozostały nam jeszcze trzy mecze, a ja nie wiem, kiedy będę mógł skorzystać z jego usług. To bardzo trudna sytuacja - przyznał Jose Mourinho, trener Interu.

Dowiedz się więcej na temat: inter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje