Polski najazd w Bielefeld

Beniaminek niemieckiej Bundesligi, Arminia Bielefeld może stać się największą kolonią polskich piłkarzy w klubie zagranicznym. Do Artura Wichniarka, Daniela Bogusza, Macieja Murawskiego i Marcina Zajaca dołączy wkrótce Mirosław Spiżak.

- Nie mogłem sie powstrzymać, zeby na treningu nie mówić po polsku. Czegoś takiego nigdy wcześniej nie przezyłem. To będzie naprawdę silna grupa. - mówił 23 letni Spiżak.

Reklama

Polak ostatni sezon spędził w Unterchaching, alle ten niewielki klub z przedmieść Monachium przeżywa wyraźny kryzys. Dwa lata temu był jeszcze w Bundeslidze, wygrywał z Bayernem (po bramce Spiżaka!!), teraz przyjdzie mu rywalizować w trzeciej lidze, bowiem Eintracht Frankfurt jednak dostał drugoligową licencję i Unterchaching musi zasmakowac kolejnej degradacji.

Z poczatkiem nowego sezonu Mirosław Spizak miał wrócić do Leverkusen, ale klubowi działacze, w natłoku gwiazd mundialu w kadrze Bayeru, nie widzą miejsca dla młodego Polaka. Pomocną dłoń podał mu natomiast menadżer Arminii Benno Moehlmann i Spiżak, jesli pozytywnie przejdzie wszystkie testy, zapewne zostanie w Bielefeld.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: najazd

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje