Polacy wzruszyli Obraniaka

Ludovic Obraniak - nowa postać w talii Leo Beenhakkera. To na nim skupiła się uwaga dziennikarzy i kibiców podczas treningu biało-czerwonych na stadionie Polonii Warszawa.

Polscy piłkarze przygotowują się do środowego, towarzyskiego spotkania z Grecją w Bydgoszczy. Obraniak, który w poniedziałek przyleciał do Warszawy po raz pierwszy miał okazję trenować z nowymi kolegami. Piłkarz Lille podczas zajęć nie odstępował na krok Michała Żewłakowa, który jako jeden z nielicznych mówi po francusku.

Reklama

Zajęcia pod okiem Leo Beenhakkera miały luźny charakter. Najpierw kadrowicze podzieleni na cztery grupy przeprowadzili "gierkę" bez bramkarzy. Później selekcjoner reprezentacji podzielił swoich podopiecznych na dwie grupy, a do ćwiczeń dołączyli bramkarze. W tej części treningu nie brał już udziału Obraniak. Debiutant w reprezentacji Polski miał inne obowiązki - rozdawał mnóstwo autografów oraz odpowiadał na pytania dziennikarzy.

"Zacząłem myśleć o polskim obywatelstwie, kiedy grałem w Marcinem Żewłakowem w Metz" - powiedział Obraniak, którego dziadek był Polakiem. Starania Obraniaka o polski paszport zakończyły się sukcesem w czerwcu tego roku. Kiedy Obraniak otrzymał polskie obywatelstwo, nic już nie stało na przeszkodzie, żeby otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. "Chciałbym dać sygnał piłkarzom grającym we Francji, a mającym polskie korzenie, że warto się starać o polskie obywatelstwo. To jest dobra droga" - stwierdził.

Obraniak ma nadzieję, że pomoże Polsce wywalczyć awans do przyszłorocznego mundialu. "Chcę pojechać z reprezentacją Polski na mistrzostwa świata do RPA. Szanse na awans wciąż są duże i myślę, że uda nam się zrealizować ten cel" - podkreślił Obraniak. "Czy Francja awansuje do mistrzostw świata? - padło pytanie w kierunku Obraniaka. Pomocnik Lille odpowiedział krótko: - To nie moja sprawa.

Wszystko wskazuje na to, że już w środę w Bydgoszczy zobaczymy Obraniaka w koszulce z orłem na piersi. "Mogę występować na każdej pozycji. Wszystko zależy od trenera. Czego zażąda Leo Beenhakker, ja spełnię na boisku" - obiecał. "A koszulkę w której zagram w reprezentacji Polski podaruję rodzinie" - dodał.

Przed debiutem w biało-czerwonych barwach Obraniakowi dodawać będzie otuchy jego dziewczyna, która we wtorek przyleci do naszego kraju. Jednym z miejsc, jakie odwiedzą będą Pobiedziska niedaleko Poznania. Burmistrz miasteczka zaprosił Obraniaka, żeby pokazać mu miejsce, gdzie urodził się jego dziadek. "Wzruszyło mnie to zaproszenie i jestem wdzięczny, że je otrzymałem" - wyznał Obraniak.

Dariusz Wołowski, Warszawa

Zobacz jak gra i strzela Ludovic Obraniak:

CZYTAJ TAKŻE:

Ludovic Obraniak - nowa nadzieja naszej kadry

Co Obraniak może zrobić dla Polski?

Obraniak dołączył do nowych kolegów

Dowiedz się więcej na temat: biało | Warszawa | Ludovic Obraniak | obraniak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje