Płatek zachował posadę w Cracovii

Nie będzie zmiany szkoleniowca w Cracovii. Artur Płatek po klęsce z Lechią Gdańsk (2:6) zachował posadę. Przynajmniej na razie.

Płatek czekał na decyzję odnośnie swojej przyszłości do powrotu z urlopu prezesa Cracovii Janusza Filipiaka. Właściciel "Pasów" o przyczynach fatalnej porażki rozmawiał z Płatkiem. Filipiak konsultował się także ze swoimi najbliższymi współpracownikami i postanowił dać trenerowi jeszcze jedną szansę. Płatek na pewno poprowadzi Cracovię w najbliższym spotkaniu z Legią w Warszawie. "Nie mam w tej chwili żadnego asa w rękawie" - oznajmił Filipiak na łamach "Przeglądu Sportowego".

Reklama

"Starałem się uzyskać wiarygodny obraz sytuacji, dowiedzieć się dlaczego przegraliśmy 2:6 z Lechią i po dwóch kolejkach nie mamy ani jednego punktu" - dodał prezes Cracovii.

Płatek w rozmowie z Filipiakiem przyznał, że popełnił błąd aplikując swoim podopiecznym zbyt forsowne treningi w ostatnim czasie.

Jeden z zagrożonych trenerów zachował stanowisko. Czarne chmury zbierają się jednak nad innymi szkoleniowcami klubów z ekstraklasy. W dalszym ciągu nie ma informacji na temat zmiany szkoleniowca w Polonii Warszawa. Od kilku dni prasa donosi, ze Jacka Grembockiego zastąpi Franciszek Smuda, ale nadal nie ma oficjalnej decyzji w tej sprawie.

Niepewna jest przyszłość trenera Odry Wodzisław Ryszarda Wieczorka. Piłkarze z Wodzisławia kiepsko wystartowali w nowym sezonie. W dwóch meczach nie zdobyli choćby punktu. Wieczorek podobno dostał nawet ultimatum - cztery punkty w dwóch najbliższych spotkaniach. Jeśli nie uda mu się tego dokonać, to straci posadę.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: płatek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje