Piłkarze Legii wciąż bez premii za mistrzostwo

Już 1,5 roku piłkarze Legii Warszawa czekają na premie za tytuł mistrzowski zdobyty w 2002 roku. Mówiąc w skrócie, nie ma ich i nie wiadomo kiedy klub wywiąże się ze swoich zobowiązań.

Zarząd Legii z prezesem Edwardem Trylnikiem na czele wielokrotnie obiecywał różne terminy. Trudno powiedzieć, który był ostatni. 30 maja? Potem były jeszcze obietnice, że wpływy z Canal+ są zabezpieczone dla piłkarzy i z tych pieniędzy na pewno zostaną wypłacone zaległe zobowiązania. Nie zostały.

Reklama

Ostatni raz z tego tytułu pieniądze na konta zawodników wpłynęły 14 marca. W tej chwili klub winien jest piłkarzom 80% obiecanej (przez ówczesnego prezesa Legii Leszka Miklasa) premii za tytuł mistrzowski. Miała ona wynieść około 3 milionów złotych dla drużyny do podziału.

Kiedy legioniści zobaczą na swoich kontach kolejne pieniądze trudno powiedzieć. Sami zainteresowani nie chcą na ten temat rozmawiać. Na pytanie czy coś się zmieniło w tej kwestii nabierają wody w usta albo krótko odpowiadają, że nic. Ostatnio jedynym, który zgodził się powiedzieć więcej był Jacek Zieliński, który potwierdził, że na razie nic się nie dzieje. Dodał jednak, że zawodnicy rozumieją problemy finansowe klubu i konieczność regulacji bieżących wydatków.

W tej chwili włodarze Legii nie pokusili się nawet o ustalenie terminu kolejnego przelewu, choćby kolejnej raty. Czy zatem dojdzie do kolejnego strajku zawodników, tak jak to miało miejsce na początku rundy wiosennej poprzedniego sezonu? Wtedy taka groźba poskutkowała i choć rata nie była duża, to klub przelał część pieniędzy.

Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | Legia Warszawa | Nie wiadomo | klub

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje