Piechna nie kwapi się do powrotu

Grzegorz Piechna nie zaliczy swojego pierwszego sezonu w barwach Torpedo Moskwa do udanych. Polski napastnik rzadko pojawiał się na boisku, a na dodatek jego zespół nie zdołał uratować się przed degradacją do drugiej ligi.

W związku z tym pojawiły się głosy, że popularny "Kiełbasa" może wrócić do Polski i zasilić szeregi jednego z klubów Orange Ekstraklasy. Zainteresowanie pozyskaniem Piechny wyrazili włodarze ŁKS-u i Kolportera Korony Kielce. - Rozmowy z Piechną trwają - powiedział krótko w "Fakcie" menedżer ŁKS-u Tomasz Hajto.

Reklama

Problem w tym, że Piechna nawet za siedzenie na ławce rezerwowych inkasuje 50 tysięcy złotych miesięcznie. Żaden z polskich klubów nie jest w stanie zapłacić piłkarzowi takich pieniędzy.

- Piechnie nie zależy na tym , żeby grać w Polsce. Atrakcyjniejszej finansowo propozycji nie zapewni mu nikt z naszej ekstraklasy. A jeszcze trzeba za co najmniej 200 tysięcy euro wykupić go z Torpedo - stwierdził anonimowo jeden z piłkarzy Kolportera Korony.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: torpedo moskwa | Grzegorz Piechna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje