Owen: Tylko bez nerwów

"To prawda, że w ostatnim spotkaniu pojawiłem się na boisku, kiedy prowadziliśmy już 4:0 i spotkanie było praktycznie wygrane. Pomimo tego chciałem strzelić gola i udało mi się. To przecież moja praca, a moim głównym zadaniem jest strzelać gole" - wyznał na łamach dziennika "Marca" Michael Owen.

Napastnik "Królewskich" wierzy, że jeśli będzie konsekwentny w tym co robi, prędzej czy później przekona do siebie trenera Mariano Garcię Remona, aby ten pozwalał mu grać od pierwszych minut.

Reklama

"Muszę w swojej aktualnej dyspozycji dokonać małej korekty, żeby mieć szansę przebicia się do pierwszego składu zespołu. Nie trzeba jednak dać się ponieść nerwom. Czuję się szczęśliwy pracując tutaj i strzelając gole dla tej drużyny. Szanuję decyzję trenera. Muszę być przygotowany, kiedy będzie mnie potrzebował. Pracując nad formą i strzelając gole będę mógł grać więcej minut" - wyjaśnił Anglik, który przyznał, że wysokie zwycięstwo nad Levante (5:0 - przyp. red.) poprawiło nastroje w zespole Realu po niedawnej klęsce na Camp Nou.

"Najważniejsze, że po przykrej porażce w Barcelonie potrafiliśmy efektownie wygrać i umocnić się na drugiej pozycji w klasyfikacji. Teraz trzeba tylko kontynuować tą drogę" - dodał Owen.

Dowiedz się więcej na temat: Michael Owen | gole

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama