Owen: Gdyby nie Casillas...

Michael Owen strzelił swojego pierwszego gola w barwach Realu Madryt. Trafienie byłego zawodnika FC Liverpool zapewniło "Królewskim" zwycięstwo nad Dynamem Kijów 1:0.

Jednak bramka Owena na niewiele by się zdała, gdyby nie wyśmienita postawa w bramce Realu Ikera Casillasa.

Reklama

Owen, który przyszedł w lecie do Realu z Liverpoolu za 12 milionów euro, wykorzystał w 35. minucie podanie od Brazylijczyka Ronaldo.

- To była znakomita piłka od Ronaldo. NIe pozostało mi nic innego tylko trafić do siatki. Gol na wagę zwycięstwa w Lidze Mistrzów i to jeszcze przed własną publicznością jest czymś wyjątkowym. Czekałem na ten moment - powiedział Owen.

- Iker popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami i to on przyczynił się w większym stopniu niż ja do wywalczeniu trzech punktów - chwalił Anglik kolegę z zespołu.

Dowiedz się więcej na temat: casillas | Michael Owen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje