Orest Lenczyk: Co ja tu robię?

- Trener jest tak dobry, jak jego ostatni mecz - rzucił trener Orest Lenczyk opuszczając konferencję prasową. - Więc co ja tu robię? - zapytał po chwili. Prowadzona przez niego Cracovia nie wygrała od sierpnia, a w piątek gra z rozpędzonym GKS-em Bełchatów.

Lenczyk ma duży ból głowy. Na każdym kroku chwali swoich podopiecznych, powtarza, że piłkarzom "Pasów" nie ma wiele do zarzucenia, a jednak jego zespół przegrywa. Tydzień temu dał się pokonać ostatniej w tabeli Odrze Wodzisław. - Kiedy Cracovia odbije się od dna? Problem polega na tym, że ja czekam na to niemal w każdym meczu - mówi Lenczyk.

Reklama

W najbliższy piątek o "odbicie" będzie dość ciężko. Cracovia nie odniosła zwycięstwa od siedmiu ligowych spotkań, a Bełchatów w czterech ostatnich meczach zgarniał po trzy punkty.

- Piłkarsko będzie ciężko sprostać GKS-owi, bo pod tym względem to zespół lepszy od nas, ale jeśli dodamy do tego ambicję, wtedy będziemy mieć szansę. Będziemy musieli uważać szczególnie na akcje oskrzydlające i dośrodkowania Bełchatowa. GKS to drużyna, która potrafi grać piłką. Jest tam wielu piłkarzy szybkich, są ze sobą zgrani, a poza tym nie możemy zapominać, że drużyna jest na fali - powiedział szkoleniowiec Cracovii.

Lenczyk zna GKS Bełchatów jak mało który klub. Pracował tam przez trzy lata, od 2005 do 2008 roku. Pytany przez krakowskich dziennikarzy o tamten okres, nabiera jednak wody w usta. - Nie chciałbym dokonywać żadnych porównań. Bełchatów ma obecnie inną drużynę. Gra tam kilku zawodników, których ja do dyspozycji nie miałem. Mówię między innymi o Korzymie, Golu i Laciciu. Swoją drogą, ten ostatni to solidny stoper - wyjaśnił Orest Lenczyk.

Czytaj także:

Baran: Trzeba "wydrzeć" wygraną

Cracovia w każdym meczu walczy o życie

Derbich: Niestety, koszmar wrócił

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bełchatów | gks | Cracovia | Orest Lenczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje