Omeljańczuk wrócił do Legii

Sergiej Omeljańczuk powrócił do Warszawy z testów w Arsenalu Kijów i teraz czeka na decyzję działaczy ukraińskiego klubu.

Ukraińcy chcieliby kupić Białorusina, ale problemem jest suma odstępnego. Wynosi ona 600 tysięcy euro, zaś klub z Kijowa jest skory zapłacić 450 tys.

Reklama

Jeśli jednak działacze z Ukrainy zapłacą 600 tysięcy to Legia wiele nie zarobi. 220 tysięcy dostanie prywatny inwestor - pan Fijałkowski. Nadwyżką, czyli kwotą 380 tysięcy, Legia będzie musiała się po równo podzielić z owym menedżerem. Z tego odchodzi jeszcze 7 procent opłaty tranferowej do PZPN i 9 procent do poprzedniego klubu Omeljańczuka. Razem wychodzi więc 160 tysięcy euro zysku dla mistrza Polski. Niewiele!

Dowiedz się więcej na temat: wroc | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje