"Olisadebe nie chce z siebie zrobić pośmiewiska"

Przejście Emmanulea Olisadebe z Panathinaikosu Ateny do angielskiego Portsmouth miało sprawić, że 27-letni napastnik powalczy o miejsce w reprezentacji Polski na mundial. Tymczasem "Oli" sporadycznie pojawia się na boisku i raczej nie ma zbyt wielkich szans na wyjazd do Niemiec.

Według nieoficjalnych informacji menedżer Portsmouth Harry Redknapp nie ma przekonania do Olisadebe. Kontrakt Polaka z angielskim klubem wygasa latem, a powrót do Aten nie wchodzi w rachubę.

Reklama

- Nie po to Panathinaikos pozbywał się Olisadebe, żeby znów go przyjmować. Wprawdzie Panathinaikos ma latem prawo przedłużenia kontraktu z Emmanuelem o dwa lata, ale z tego nie skorzysta. Jeśli "Oli" nie przebije się w Portsmouth, latem będzie wolnym zawodnikiem - powiedział w "Super Expressie" ateński dziennikarz George Spadounakis.

- Byłem u Emmanuela w Anglii i zapewniam, że nie jest z nim tak źle. Ostatnio przygotowywał się indywidualnie, bo miał problemy z kostką. Trenuje nawet ciężej, niż od niego wymagają. Powiedział, że woli wrócić na boisko później, ale z przekonaniem, że jest w pełni zdrowy. Bo nie chce zrobić z siebie pośmiewiska zbyt wczesnym powrotem. Wie, na co go stać, ale żeby to pokazać, musi być pewien swojej formy - stwierdził szwagier Olisadebe Andrzej Smoliński.

- Olisadebe nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. I w klubowej piłce, i w reprezentacji Polski wciąż ma sporo do zrobienia. Przecież on ma tylko 27 lat - podkreślił Smoliński.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Emmanuel Olisadebe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje