"Oli" wrócił!

Po kilku miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją kolana do gry wrócił reprezentant Polski Emmanuel Olisadebe. Napastnik Panathinaikosu Ateny wszedł na ostatnie dwadzieścia minut meczu z Aigaleo w lidze greckiej(0:0).

"Oli" miał dwie doskonałe okazje do zdobycia gola, ale żadnej nie wykorzystał.

Reklama

- W pierwszej połowie zespół grał słabo, a w drugiej zabrakło nam szczęścia. Czułem się dobrze, kolano mnie nie bolało, ale wiem, że wciąż muszę uważać. Doświadczenie nauczyło mnie, że w takich wypadkach nie można się spieszyć. Chcę z meczu na mecz grać coraz dłużej, ale nie za wszelką cenę - powiedział Olisadebe na łamach "Super Expressu".

W spotkaniu z Aigaleo zadebiutował na ławce trenerskiej "Wszechateńskich Koniczynek" Zdenek Sztiasny, a w środę czeka jego zespół prawdziwy sprawdzian. W Lidze Mistrzów Panathinaikos zagra przed własną publicznością z mistrzem Anglii Arsenalem Londyn. Napastnik reprezentacji Polski ma nadzieję, że zagra przeciwko "Kanonierom".

- Myślę, że zagram przeciw Anglikom. Na pewno nie w pierwszym składzie, ale na ostatnie pół godziny powinienem wejść. Mamy w zespole sporo kontuzji, gramy z megatrudnym rywalem, ale to tylko dodatkowo nas mobilizuje - w planie jest zdobycie trzech punktów! - stwierdził Olisadebe.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Emmanuel Olisadebe | napastnik | wroc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje