Odszedł z klubu przez prezesa rasistę

Zola Matumona rozstał się ze swoim dotychczasowym pracodawcą - FC Brussels. Wszystko przez rasistowskie zachowanie prezesa klubu Johana Vermeerscha, który powiedział czarnoskóremu piłkarzowi, "by nie myślał jedynie o drzewach i bananach".

Słowa te padły podczas przemówienia prezesa do zawodników. Niezadowolony z postawy drużyny Vermeersch w pewnym momencie nie wytrzymał i zaatakował w rasistowski sposób Matumonę. Później prezes zarzekał się, że był to jedynie żart.

Reklama

Po tym zdarzeniu sponsor klubu, producent samochodów Kia zdecydował się zerwać kontrakt z FC Brussels. - Sprawa jest poważna, dlatego nie może nas nic łączyć z brukselskim klubem. Nie chcemy być utożsamiani z żadnymi formami rasizmu - powiedział menedżer Kia Benoit Morenne.

Po 11 seriach spotkań FC Brussels zajmuje 15 miejsce w 18 - zespołowej lidze.

AFP/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje