Obrażony Ferguson

Po przegranym 1:2 meczu z FC Porto w LM, menedżer MU Alex Ferguson stwierdził, że w sytuacji, w której Roy Keane "przebiegł" się po plecach bramkarza rywali, Portugalczyk Vitor Baia nie zachował się profesjonalnie i wymusił udawaniem czerwoną kartkę dla Irlandczyka.

- Widziałem incydent na video i z całą pewnością mogę powiedzieć, że Roy nadepnął na Baię, ale wydaję mi się, że to nie było złośliwe zagranie. Dodatkowo Baia zrobił jeszcze coś więcej niż mógł wtedy. W rewanżu zabraknie Roya, ale mamy piłkarzy, którzy mogą go zastąpić i strzelić nawet gola, którego potrzebujemy do awansu - wyznał na łamach "Daily Mirror" Alex Ferguson, który po meczu nie szczędził gorzkich słów trenerowi FC Porto, Jose Mourinho.

Reklama

- Ferguson powiedział do mnie w tunelu, że Baia udawał. Nie zgadzam się z nim, bo także oglądałem powtórki. Mam nadzieję, że jak się znów zobaczymy to mnie przeprosi. Jego zachowanie nie było poprawne, ale rozumiem jego emocje - wyjaśnił z kolei Mourinho, który nie obawia się rewanżowego spotkania na Old Trafford.

- MU ma najlepszych piłkarzy na świecie, ale to my byliśmy w Porto lepsi. Obiecuję, że nie jedziemy do Manchesteru grać defensywny futbol - zapewnił szkoleniowiec FC Porto.

Dowiedz się więcej na temat: alex ferguson | fc porto | Porto | ferguson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje