Nogawa zaginął

Górnik Zabrze stracił kontakt ze swoim piłkarzem, Japończykiem Kimitoshim Nogawą. - W ciągu ostatnich dwóch dni dwukrotnie byłem w jego mieszkaniu i nikogo nie zastałem - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" kierownik zabrzańskiej drużyny, Robert Warwas.

- Pewnie jest w Krakowie, a może w Tychach. Ma tam spore grono japońskich przyjaciół - wyjaśnił działacz klubu z ulicy Roosevelta.

Reklama

- To nie pierwszy taki numer Nogawy. Już kiedyś pojechał pod Wawel, gdzie najadł się sushi, a potem leczył z zatrucia pokarmowego.

Przygoda Japończyka z Górnikiem dobiega końca.

- Teraz leczy kontuzję. A poza tym zauważyłem, że on pobyt u nas traktuje wybitnie turystycznie - wyjaśnił prezes Górnika, Zbigniew Koźmiński.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: zaginięcie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama