Nikt nie chce Korony

Po decyzji prezesa Klickiego, o zakręceniu kurka z pieniędzmi, w Koronie rozpoczęło się poszukiwanie nowego inwestora, który przejąłby po Kolporterze sponsorowanie klubu. Problem jednak w tym, że chętnych jest jak na lekarstwo.

30 czerwca firma Kolporter przestanie finansować Koronę Kielce. Prezes Klicki zapowiedział, że nie pozostawi swojego klubu na pastwę losu i będzie starał się pozyskać rzetelnego sponsora. Na przeszkodzie może jednak stanąć zaporowa cena odstępnego za Koronę, jaką zażyczył sobie prezes Klicki.

Reklama

50 mln. zł. - bo taka sumę chce zainkasować właściciel Kolportera, odstrasza potencjalnych nabywców. Biorąc pod uwagę także fakt, iż stadion, na którym swoje mecze rozgrywa Korona, boiska treningowe i pomieszczenia biurowe należą do miasta, trudno będzie znaleźć chętnego, który wyłoży tak duże pieniądze.

"Piłka nożna? Nie ma takiej opcji. Budowałem kiedyś piłkę w Opocznie, wiem, z czym to jest związane" - mówi w "Przeglądzie Sportowym" Jacek Koźlecki -prezes Nowej Doliny Nidy, firmy, która sponsorowała kielecka piłkę.

Podobnie poglądy ma także Tomasz Hertman z firmy Henkel Ceresit:

"Kupić Koronę? Po ostatnich wydarzeniach? To zakrawa na żart" - czytamy w 'Przeglądzie" .

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: korony

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje