Niemiecki piłkarz przyznał się do korupcji

Niemiecki piłkarz Rene Schnitzler w wywiadzie dla dziennika "Stern" przyznał, że w 2008 roku zainkasował ponad 100 tys. euro za wpłynięcie na wyniki pięciu meczów. Powszechną praktyką miało być również obstawianie u bukmacherów przegranych swojego zespołu.

Schnitzler w latach 2007-2009 występował w St. Pauli Hamburg, gdzie właśnie miał odbywać się proceder korupcyjny. Działacze klubu są zszokowani.

Reklama

"Nawet jeśli nie było manipulacji wynikami, jest to dla nas cios w twarz. Nigdy nie zauważyliśmy niczego niepokojącego w zachowaniu Renego i innych graczy. Gdyby było inaczej, musielibyśmy zgłosić to odpowiednim służbom" - powiedział kierownik drużyny St. Pauli Christian Boenig.

Schnitzler przyznał jednak, że był uzależniony od hazardu. "Wiedzieliśmy o jego problemach i proponowaliśmy mu pomoc. Nie zdawaliśmy sobie jednak sprawy, że było to tak poważne" - oznajmił trener St. Pauli Holger Stanislawski. "Kiedy coś takiego wychodzi na jaw, czuje się ogromne rozczarowanie" - dodał.

Zanim Schnitzler trafił do St. Pauli był zawodnikiem Borussii Moenchengladbach. W 2005 roku występował w Bayerze Leverkusen, który jeden z towarzyskich meczów rozegrał z Legią. Według niemieckiego piłkarza, zwycięstwo warszawskiego zespołu 2-1 miało być zaplanowane przez zawodników niemieckiej drużyny, którzy wcześniej takie rozstrzygnięcie obstawili u bukmacherów. W barwach Bayeru zagrał wówczas Jacek Krzynówek, który opuścił boisko kwadrans przed końcem spotkania.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | Niemcy | korupcja w piłce | Bundesliga | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje