Niedzielan zmęczony popularnością

Andrzej Niedzielan stał się bardzo szybko ulubieńcem kibiców w całej Polsce. Dwie bramki strzelone Węgrom w ostatnim meczu eliminacji mistrzostw Europy sprawiły, że każdy kibic, dziennikarz czy menedżer chce skontaktować się z napastnikiem Groclinu Grodzisk Wielkopolski.

- Ta nagła popularność jest dla mnie męcząca - powiedział Niedzielan "Faktowi". - Po treningu patrzę na telefon, a tam 20 nieodebranych połączeń. Idę na obiad a po nim 25 nieodebranych. Wydzwaniają do mnie dziennikarze i menedżerowie. To jest fajne, ale nadszedł już taki moment, żeby powiedzieć dość i skoncentrować się na treningach. Moją rolą jest bowiem granie, a nie odbieranie telefonów - dodał napastnik z Grodziska.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: zmęczona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje