Nie ten Arsenal, wygrana Chelsea

Europejskie puchary rządzą się swoimi prawami. O tej prawdzie przekonał się w sobotę Arsenal Londyn. "Kanonierzy", którzy w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów wygrali w Madrycie z Realem, w 27. kolejce Premier League ulegli na Eawood Park Blackburn Rovers 0:1.

Trzy punkty wywalczył w sobotę lider Chelsea Londyn, który pokonał na Stamford Bridge Portsmouth FC 2:0.

Reklama

Rovers spisują się tym sezonie bardzo dobrze. Dzięki sobotniej wygranej wyprzedzili nawet w tabeli Premier League Arsenal!

Jedyna bramka dla gospodarzy padła już w 18. minucie. Na prawym skrzydle Craig Bellamy ograł Philippe'a Senderosa, dośrodkował, a Morten Gamst Pedersen nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce rywali. Niestety dla siebie, Norweg przypłacił zdobycie gola urazem i musiał zejść z boiska.

"Kanonierzy" starali się doprowadzić przynajmniej do wyrównania, ale gra szła im zdecydowanie gorzej niż na Sanstiago Bernabeu. Jakby tego było mało w 74. minucie przeszkodził im także prowadzący to spotkanie Uriah Rennie. W polu karnym Ryan Nelsen sfaulował Cesca Fabregasa, ale arbiter nie wskazał na punkt oznaczony 11 metrów od bramki strzeżonej przez Brada Friedla.

W sobotę powody do zadowolenia miała natomiast Chelsea, która w Lidze Mistrzów przegrała z FC Barcelona. Podopieczni Jose Mourinho, po bramkach Franka Lamparda i Arjena Robbena, uczynili kolejny krok w obronie mistrzostwa Anglii.

Zobacz wyniki 27. kolejki Premier League

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Blackburn Rovers | Londyn | Premier League | wygrana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje