Nalepa: Afer nie będę robił

- Chciałem się wyrwać ze Lwowa, wrócić do Polski. Jednak prezydent rzucił do mnie: "Co ty będziesz robił w Polszy?". Prosiłem, ale pozostał nieugięty - nie krył złości bramkarz Karpat Lwów Maciej Nalepa w "Super Expressie".

- Jeszcze w środę dzwonili do mnie z Bełchatowa. Mówili, żebym przyjeżdżał, że czekają na mnie. Ale prezes Karpat nie chce o niczym słyszeć - stwierdził Nalepa.

Reklama

Właściciel Karpat obiecał Polakowi transfer do Arsenału Kijów. - Kupiłem więc bilet do Kijowa, ale dzień przed wyjazdem coś mnie tknęło. Zadzwoniłem do Arsenału i co usłyszałem? Że nie ma tematu! A prezydent to mi chyba jakieś bajki opowiadał... - wyznał Nalepa.

- Podskakiwać nie mogę, afer też nie będę robił, bo mnie jeszcze zdyskwalifikują. Obiecał, że kontrakt mi wypłaci. Zostaję we Lwowie - tłumaczył 27-letni bramkarz.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: prezydent | bramkarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje