Na zdrowie, małą buteleczką wina!

Mój sylwestrowy ranking TOP 10 obrazuje wzloty i upadki polskiej piłki w 2010 roku. Szczęśliwego Nowego Roku Drodzy Czytelnicy!

1. Andrzej Placzyński

Niekoronowany, ale za to rzeczywisty król polskiego futbolu. Nic dodać, nic ująć. Szef firmy SportFive trzęsie PZPN-em, którego prawa marketingowe kupił na długie lata.

2. Jacek Rutkowski

Reklama

Cóż za rok! W końcu po pięciu latach inwestycji Amiki Lech sięgnął po mistrzostwo Polski. Nie wszedł do Ligi Mistrzów, ale w Lidze Europejskiej - w najsilniejszej grupie - uzyskał awans do 1/16 finału. Sprzedał Roberta Lewandowskiego do Dortmundu za 4,8 miliona euro, a kupił Artjomsa Rudnevsa z Węgier za 650 tysięcy euro. Potencjał wzrostu Rosjanina z łotewskim paszportem sięga ceny Lewandowskiego. Nie żartuję! Kompletnym niewypałem okazało się sprowadzenie Artura Wichniarka, ale to była idea Andrzeja Kadzińskiego. Budżet Lecha sięgnął 60 milionów złotych. Europejska przygoda trwa!

3. Grzegorz Lato

Umocnił swoją pozycję jako prezes PZPN. Opozycji już praktycznie nie ma - zjazd w 2010 roku został rozegrany wzorcowo. Że wedle białoruskich wzorców? Po co Zdzisław Kręcina miał się męczyć po raz kolejny liczeniem głosów na remis. To takie stresujące. Lato ufa kancelarii prawnej z Poznania Marcina Wojcieszaka, co pozwala skutecznie utrwalać władzę. A już Władysław Gomułka powtarzał, że "władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy".

4. Michał Probierz

To był jego rok! Wygrał Puchar Polski, Superpuchar, a po rundzie jesiennej sezonu 2010/2011 jest liderem Ekstraklasy. W dodatku trener Jagiellonii - w oparciu o mądrych ludzi z Białegostoku na czele z Cezarym Kuleszą - zbudował drużynę, która naprawdę może sięgnąć po mistrzostwo Polski.

5. Franciszek Smuda

Piekielnie trudny rok za selekcjonerem "Biało-czerwonych". Smuda jednak w końcu zaczyna układać reprezentacyjne puzzle. W listopadowym meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej zagrał jedenastka, której średnia wieku nieznacznie przekraczała 24 lata. Z opaską kapitana wystąpił Kuba Błaszczykowski, wokół którego zbudowana zostanie drużyna na finały EURO 2012.

6. Sławomir Peszko

W moim przekonaniu najlepszy polski piłkarz 2010 roku. Że zostawił Lecha w takim, a nie innym momencie? Trochę mnie to wkurza, ale wkurza mnie również polityka "Kolejorza", który najpierw głosi, że na żadne klauzule odejścia w kontraktach się nie zgadza, a następnie okazuje się, iż co drugi zawodnik je posiada...

7. Tomasz Frankowski

Ciągle katuje bramkarzy w naszej lidze, a już ma posadę w sztabie kadry. Niektórzy się oburzają, a mnie ta postać zachwyca. 11 goli w poprzednim sezonie, 8 bramek w obecnym - w tym ta dla niego najcenniejsza, gdy wbił gola Polonii prowadzonej przez Pawła Janasa. Maciej Żurawski utonął w Wiśle, Frankowski jest gwiazdą polskiej ligi.

8. Józef Wojciechowski

Jeśli chodzi o ferment, to właściciel Polonii Warszawa jest numerem jeden. Jeśli chodzi o efekty działania, idzie mu dużo gorzej, choć wydaje mnóstwo pieniędzy. Brakuje mu cierpliwości. Z tego chaosu nie ma prawa wyłonić się czołowy polski klub.

9. Jacek Z.

Były trener Lecha, 361. członek środowiska piłkarskiego, który od 2005 roku usłyszał zarzut korupcyjny. Niesłychane! Przekazał sędziemu kopertę, w której nie wiedział, co się znajdowało, ale się domyślał... A jeszcze kilka miesięcy temu, jako trener Lecha Poznań, radował się z mistrza Polski. A później już tylko pouczał dziennikarzy, zachwalając przygotowanie drużyny do eliminacji Ligi Mistrzów (w czterech meczach z Interem Baku i Spartą Praga jego podopieczni strzelili jedną bramkę).

Smuda, który nie przebiera w słowach, najpierw domagał się ociosania "schabów" gwiazdy EURO 2008, aby później określić bramkarza Fiorentiny mianem "modela". Ostatecznie doszło do zwarcia obu panów. Na zawsze ich drogi się rozeszły - po tym jak Boruc wypił ileś tam buteleczek wina na pokładzie samolotu Air France (sam mówi "nieważne ile", kompan Michał Żewłakow powiedział o kilku, a inni mówią o "co najmniej dwudziestu"). Boruc określił Smudę - w wywiadzie z Sergiuszem Ryczelem - mianem "Dyzmy". Najpopularniejszy pisarz II Rzeczpospolitej, Tadeusz Dołęga-Mostowicz jest wzruszony w niebiosach, że taka gwiazda futbolu, jak Boruc zna jego słynną powieść "Kariera Nikodema Dyzmy" (no może oglądał film z niezapomnianą kreacją Romana Wilhelmiego)...

Na zdrowie! Małą buteleczką wina...

Czytaj blog Romana Kołtonia i dyskutuj na nim z autorem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje