Na Kałuży myślą o derbach

W Cracovii trwa jeszcze radość po wygraniu 2:0 z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. "Zwycięstwo cieszy, bo w futbolu punkty są przecież najważniejsze. Ale równie dużo satysfakcji dał mi styl gry naszej drużyny" - powiedział w "Dzienniku Polskim" Wojciech Stawowy, trener Cracovii.

Teraz jednak "Pasy" czeka jeszcze trudniejsze zadanie. Pojedynek derbowy z Wisłą i to na jej obiekcie.

Reklama

"Nie muszę nikogo przekonywać, z jak mocnym spotkamy się rywalem. Trzeba będzie zagrać bardzo konsekwentnie i mądrze taktycznie. Zachować proporcje między atakiem a obroną. Chcemy utrzymać swój styl gry, ale mogę zdradzić, że zagramy nieco inaczej niż z Groclinem" - dodał Stawowy.

W poniedziałkowym rozruchu nie brał udziału tylko Paweł Drumlak, który w spotkaniu z Groclinem wystąpił z gorączką. "Mam ponad 38 stopni. Leżę w łóżku i biorę medykamenty przepisane przez moją mamę, która jest farmaceutką. Mam nadzieję, że w środę będę mógł dołączyć do kolegów" - powiedział pomocnik Cracovii.

Piłkarze trenują, a do Nigerii poleciał menedżer "Pasów" Albin Mikulski. Ma on obserwować tamtejszych zawodników pod kątem ich przydatności do Cracovii.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: styl | Wojciech Stawowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje