Mourinho: Powinienem się urodzić sto lat wcześniej

Trener Realu Madryt Jose Mourinho uważa, że urodził się zbyt wcześnie. "Powinienem przyjść na świat sto lat wcześniej, wtedy ludzie nie byli takimi hipokrytami jak obecnie. Zawsze mówię to, co myślę" - powiedział szkoleniowiec "Królewskich".

To refleksyjne wynurzenie kontrowersyjnego trenera nastąpiło po tym, jak Hiszpańska Federacja Piłkarska wszczęła przeciwko niemu dochodzenie w sprawie incydentu w meczu o Superpuchar kraju Real - Barcelona. Portugalskiemu szkoleniowcowi grozi od czterech do 12 meczów zawieszenia za naganne zachowanie w końcówce spotkania.

Reklama

"W epoce naszych dziadków i pradziadków mówienie tego, co się myśli było fundamentalną zasadą. Teraz światem rządzi hipokryzja, a ja w takim świecie nie czuję się dobrze. Mogę się mylić, ale zawsze mówię to, co czuję i nie obawiam się z tego powodu żadnych konsekwencji. Wiele ludzi tego nie akceptuje, ale ja nigdy się nie zmienię " - powiedział dziennikowi "El Mundo" Portugalczyk.

Telewizyjne powtórki podczas tego prestiżowego meczu uchwyciły moment, w którym 49-letni Mourinho podchodzi do członka sztabu szkoleniowego Barcelony Tito Villanovy i wkłada mu palec do oka. Na ujęciach widać także reakcję zaatakowanego, który w rewanżu uderzył "The Special One" w głowę.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jose Mourinho | Real Madryt | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje