Moskała opuszcza Groclin

Tomasz Moskała w zimie prawdopodobnie zmieni pracodawcę. Z końcem roku napastnikowi wygasa umowa z Groclinem Grodzisk Wllkp. i nic nie wskazuje na to, że zostanie przedłużona.

Według informacji "Przeglądu Sportowego" Moskała, choć rzadko pojawiał się na boisku, to zażądał większych pieniędzy kontraktowych. Nie zgodził się na to właściciel klubu Zbigniew Drzymała.

Reklama

- Jeśli mi coś zaszkodziło to gra w linii pomocy u trenera Duszana Radolskiego. Odkąd ten pan jest w Groclinie, nie nagrałem się specjalnie. Występy w pomocy raczej mi nie służą. A co do mojego nowego kontraktu to sprawa utknęła w martwym punkcie. Trzy lata jestem w Grodzisku i kiedyś musiało się to skończyć, Chciałbym jednak wyjaśnić, że w rozmowach nie stawiałem wygórowanych warunków, nie żądałem wielkich pieniędzy - powiedział Moskała w "PS".

Innego zdania jest słowacki szkoleniowiec Groclinu.

- Nie zgadzam się z opinią, że Tomek grał niewiele. W Pucharze Polski grał na pozycji napastnika, w lidze na lewej pomocy. W klubie mamy dużą konkurencję i nie jest łatwo o miejsce w składzie - podkreślił Radolsky.

Moskała otrzymał już ofertę z drugoligowego Podbeskidzia.

- Rozmawiałem z Tomkiem, ale dowiedziałem się od niego, że nie pójdzie do drugiej ligi - przyznał prezes Podbeskidzia Stanisław Piecuch.

Propozycję napastnikowi złożyli działacze GKS Katowice i Wisły Płock.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Moskal | Groclin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje