Mila bohaterem Wiednia

"Strzeliłem jedną z najważniejszych bramek w karierze. Mógłbym powiedzieć, że to był mój najpiękniejszy dzień w Wiedniu, ale... nie mogę. Cały czas myślę o naszym Ojcu Świętym. Śmierć papieża usuwa w cień wszystkie inne wydarzenia - powiedział Sebastian Mila w rozmowie z "Życiem Warszawy".

Reprezentant Polski zdobył bramkę na 1:1 dla Austrii Wiedeń w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu UEFA z AC Parma. Bramka ta daje nadzieję wiedeńczykom na wyeliminowanie ekipy z włoskiej Serie A.

Reklama

"Zagrałem najlepiej jak potrafię, ale przed meczem trudno było mi się skupić. Bardzo przeżywam ostatnie wydarzenia. Po strzeleniu gola cieszyłem się bardzo krótko. Dedykuję bramkę papieżowi i wszystkim Polakom, cierpiącym w ostatnich dniach" - dodał Mila, który liczy, że teraz częściej będzie pojawiał się w pierwszym składzie Austrii.

"Będzie ciężko, ale zdobywam zaufanie trenerów. Na pewno patrzą na mnie inaczej niż wcześniej. Wiele zawdzięczam Radkowi Gilewiczowi, który wspierał mnie w trudnych chwilach. Czasami wydaje mi się, że jesteśmy rodziną. Traktuje mnie jak młodszego brata." - stwierdził pomocnik reprezentacji Polski.

Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Mila | mila

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje