Michniewicz: Tracimy rozum

- Cały zespół ponosi winę za to, że tracimy tyle bramek. Gra obronna to w tej chwili nasza pięta Achillesowa. Każdy zawodnik musi sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy jedną z najlepiej grających w defensywie drużyn w Polsce - żali się na łamach "Gazety Poznańskiej" Czesław Michniewicz.

Szkoleniowiec poznańskiego Lecha, który w sobotę doznał piątej ligowej porażki z rzędu, nie kryje pretensji do swoich podopiecznych za fatalną postawę w ostatnich spotkaniach.

Reklama

- Tracimy gola i rozum. W Szczecinie straciliśmy dwie bramki w ciągu 5 minut, w meczu z Amiką aż trzy gole w 5 minut, ta sama historia powtórzyła się w sobotę. To odbiera siły i wiarę w zwycięstwo. A przecież nawet jak się przegrywa 1:2, a do końca meczu jest jeszcze 20 minut, można powalczyć jeszcze o korzystny rezultat - wyjaśnił Michniewicz, który chce, by jego podopieczni udowodnili wreszcie swoje umiejętności na murawie.

- Starczy tego opowiadania, że trzeba wierzyć, trzeba się przełamać, trzeba dać z siebie wszystko. Teraz nieważne są już słowa, lecz to, co demonstruje się na boisku - zakończył stanowczo Michniewicz.

INTERIA.PL/Gazeta Poznańska
Dowiedz się więcej na temat: michniewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje