Michniewicz: Słychać śmiech i żarty

- Mamy szansę zakończyć tę rundę pozytywnym akcentem. Jeśli ogramy w piątek Polonię, będziemy mieć 14 punktów, a w pierwszym meczu wiosną podejmujemy GKS Katowice. Jest więc okazja mocno odbić się od dna - wyznał na łamach "Gazety Poznańskiej" Czesław Michniewicz.

Szkoleniowiec "Kolejorza" ujawnił, że pomimo ostatnich porażek atmosfera w drużynie nie jest najgorsza.

Reklama

- Od czasu do czasu słychać nawet śmiech i żarty. Myślę, że choć niektórzy piłkarze szykują się do zmiany barw klubowych, nie będzie to miało żadnego wpływu na ich postawę w tym spotkaniu. Nowi pracodawcy na pewno przyglądają się tym zawodnikom. Jeśli dostrzegą, że nie przykładają się do gry, to zostanie to zapamiętane. Nikt nie chce przecież zatrudniać gracza, który potrafi się mobilizować tylko na wybrane przez siebie mecze - wyjaśnił Michniewicz.

INTERIA.PL/Gazeta Poznańska
Dowiedz się więcej na temat: śmiech | michniewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL