Michniewicz: Nasz atak nie istnieje!

Fatalna seria Arki Gdynia przerwana, jednak nie tak Czesław Michniewicz wyobrażał sobie przebudzenie zespołu. Jego drużyna zaprezentowała prawdziwy antyfutbol, który jednak wystarczył na to aby wywieźć bezbramkowy remis z Chorzowa.

Polskiego Mourinho" zmartwił fakt, iż w przyszłym meczu jego podstawowi napastnicy nie zagrają (kontuzjowany jest Zakrzewski, za kartki pauzować będzie Wachowicz),

Reklama

- Nie zagraliśmy wielkiego spotkania, ale pokazaliśmy wielką ambicję i determinację. To wystarczyło do tego, by zdobyć punkt. Mam nadzieję, że ten remis będzie małą gwiazdeczką optymizmu dla moich chłopaków. Bo najczęściej przegrywamy jedną bramką. Szkoda, że wypadł Wachowicz, który otrzymał czwartą żółtą kartkę. Nasz atak z początku sezonu praktycznie nie istnieje. Szansę gry otrzymają teraz Marcin Chmiest czy Grzegorz Niciński.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: remis | michniewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje