Messi, Messi i jeszcze raz Messi

Lionel Messi został bohaterem niedzielnej hiszpańskiej prasy. Młody Argentyńczyk ustrzelił hat-tricka zapewniając FC Barcelona remis z Realem Madryt w 26. kolejce Primera Division.

"Messi, Messi, Messi" - "El Mundo Deportivo" i "Sport", dzienniki ukazujące się w stolicy Katalonii nie były tym razem oryginalne tytułując swoje relacje.

Reklama

"Nie Ronaldinho, nie Eto, bohaterem wieczoru na Camp Nou został Leo Messi" - napisała w pierwszych słowach "Marka". Według Hiszpańskich mediów sobotnie Gran Derbi Europa były najlepszymi w ostatnich latach.

- To był specjalny mecz. Grałem już w dwóch spotkaniach przeciwko Realowi, ale oba odbyły się na Santiago Bernabeu. Zaprezentowałem się w nich nieźle, ale nie zdobyłem bramki - powiedział niespełna 20-letni napastnik.

- Pozostał więc rachunek do wyrównania. Na szczęście w sobotę byłem w formie, strzeliłem trzy bramki i teraz jesteśmy kwita - dodał Messi, który przez wielu jest nazywany nowym Maradoną,

- Czerwona kartka dla Oleguera Presasa tuż przed przerwą miała wpływ na to, co działo się na murawie. Gdybyśmy grali w pełnym składzie na pewno byśmy wygrali. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności jesteśmy zadowoleni z remisu - stwierdził Argentyńczyk.

Klasę Messiego uznał nawet Fabio Capello, szkoleniowiec "Królewskich". - On jest bardzo utalentowany i w każdym momencie może zmienić przebieg meczu - powiedział Włoch.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje