Matysek: 3 tys euro? Za drobne nie gram!

Adam Matysek nie skorzystał z ostatniej okazji znalezienia zatrudnienia w Bundeslidze i dalej pozostaje bezrobotny.

Kontakt z byłym reprezentacyjnym bramkarzem nawiązał beniaminek 2. ligi Eintracht Brunszwik. Pozostawało wyjaśnić tylko kwestię finansową...

Reklama

- Za drobne nie gram. Naprawdę nie muszę występować za 3 tysiące euro miesięcznie - odpowiedział Matysek, na pytanie dziennikarza "Przeglądu Sportowego" o przyczyny fiaska negocjacji.

Adamowi Matyskowi pieniądze mogą się jednak przydać. Jan Tomaszewski zamierza podać Matyska do sądu. Poczuł się bowiem zniesławiony nazwaniem go w jednym z wywiadów udzielonych przez Matyska przed mistrzostwami świata "głupkiem".

Wg nieoficjalnych informacji Tomaszewski będzie się domagał zapłacenia 40 tysięcy złotych na cel społeczny.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: drobne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje