Małkowski: Już raz mnie "Żuraw" skaleczył

- Pierwsze, co zrobiłem po podpisaniu kontraktu, to zerknąłem na terminarz. Chciałem wiedzieć, kiedy gramy z Celtikiem. Kto w końcu powstrzyma "Żurawia", jak nie ja? - powiedział w "Super Expressie" bramkarz Hibernianu Edynburg, Zbigniew Małkowski. Jego zespół w niedzielę zmierzy się z Celitkiem Glasgow.

- Już raz mnie "Żuraw" skaleczył. Przed sześcioma laty mój Stomil Olsztyn zmierzył się z Lechem w Poznaniu. Wówczas puściłem gola z 30 metrów. Kto strzelał? Żurawski! Bramkę zawaliłem, ale mecz wygraliśmy 2:1! - dodał Małkowski.

Reklama

- Nie miałbym nic przeciwko temu, aby podobnym wynikiem zakończył się niedzielny mecz Hibernianu z Celtikiem. Muszę uważać na "Żurawia" i Johna Hartsona, bo z nim będę walczył o górne piłki. Wprawdzie, z powodu kontuzji wypadło nam trzech graczy, ale nie tracimy nadziei! Wygraliśmy z Rangersami na ich boisku, możemy więc pokonać Celtic! - podkreślił polski bramkarz.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: MALKOWSKI | bramkarz | Zbigniew Małkowski | Małkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje