Majdan trafi za kraty!

Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował we wtorek, że bramkarz stołecznej Polonii Radosław Majdan trafić ma do aresztu.

Radosław Majdan miał we wtorek zeznawać jako świadek w procesie, w którym na ławie oskarżonych zasiada gdański kibic, który przed dwoma laty podczas meczu Lechii Gdańsk z Pogonią Szczecin obrzucił zawodników gości bananami. W ówczesnym składzie szczecińskiego klubu większość zawodników stanowili gracze z Ameryki Południowej.

Reklama

Kara aresztu zastosowana wobec piłkarza to "areszt porządkowy do 30 dni od chwili zatrzymania z uwagi na uporczywe uchylanie się od składania zeznań przed sądem" - wyjaśniła sędzia Beata Majkowska, prowadząca sprawę.

Piłkarz, jak podkreślił sąd, był prawidłowo powiadamiany o kolejnych terminach rozpraw, sąd bezskutecznie usiłuje przesłuchać Radosława Majdana jako świadka od grudnia minionego roku od tego czasu wyznaczono już kilka terminów rozpraw.

Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 26 listopada. Radosław Majdan już wcześniej został ukarany 3 tys. złotych grzywny, również za niestawianie się w sądzie.

Oskarżonemu Bartoszowi T. grozi do trzech lat więzienia, oskarżony on jest o znieważenie publiczne ze względu na przynależność rasową piłkarzy Pogoni Szczecin. Bartosz T., którego policja zarejestrowała na zdjęciu z bananem w ręku, nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że owocem tym rzucał jedynie w kolegów.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | Radek Majdan | kraty | Majdan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje