Łysy Liberda !

W bardzo ciekawy sposób Mariusz Liberda uczcił sobotnie zwycięstwo nad Wisłą Kraków.Bramkarz biało-zielonych i reprezentacji został pozbawiony włosów na głowie przez innego reprezentanta Marcina Zająca.

Liberda komentuje to wydarzenie tak: - A to taki zakład ze zgrupowania kadry.Marcin Zając trochę mi dokuczał na temat moich włosów, więc powiedziałem, że jak strzelimy dwie bramki Wiśle i wygramy, to ogolę włosy. Nie mam w zwyczaju rzucać słów na wiatr, więc jestem łysy.Marcin, chyba był przekonany o naszym zwycięstwie nad krakowianami, ponieważ przyniósł do szatni maszynkę. - komentuje zdarzenie bramkarz Groclinu.

Dowiedz się więcej na temat: bramkarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje