Luis Figo: Wygramy wszystko co się da!

31 sierpnia wystartują rozgrywki najsilniejszej ligi na świcie, hiszpańskiej Prmera Division. Luis Figo w wywiadzie dla dziennika "Marca" zapowiedział, że w nadchodzącym sezonie Real Madryt wygra wszystko nie tylko na krajowym podwórku, ale również zdominuje Ligę Mistrzów.

Na pytanie Luisa Felipe Diaza, czy jest możliwe, aby Real nawet w takim znakomitym składzie sięgnął po wszystkie możliwe laury i tytuły, Luis Figo bez zastanowienia odpowiedział : Jesteś szalony! Oczywiście, że tak! Chcemy wygrać wszystko. Pytacie i pytacie, a ja będę wam ciągle odpowiadał, że wszystko! Mam zamiar wygrać w tym sezonie wszystko. To jest moja obietnica, którą składam. Wszystkie tytuły są dla nas ważne. Liga Mistrzów i La Liga są najważniejsze, ale tym razem chcemy wszystko! - buńczucznie zapowiada Luis Figo.

Reklama

Dla 30-letniego Portugalczyka najbliższy sezon będzie już czwartym w barwach królewskich. Figo przyznał, że czuje się jak typowy "Madridista" (rodowity mieszkaniec Madrytu).

- Czas płynie tak szybko. To już czwarty sezon, a mnie wydaje się jakbym dopiero zaczynał grę w Realu. Niemniej czuje się jak "Madridista" i nie ukrywam tego. Jestem bardzo usatysfakcjonowany, że tak się to wszystko ułożyło. W Madrycie spotkałem wielu wspaniałych ludzi, znalazłem rodzinny spokój i zrealizowałem się sportowo. Jestem szczęśliwy i zostanę tutaj jak długo będzie to możliwe. - wyznał Luis Figo.

Portugalczyk nie obawia się również faktu, że po przyjściu do Realu Dawida Beckhama, będzie musiał występować na nowej pozycji (lewa pomoc), gdyż tylko takie ustawienie gwarantuje mu miejsce w pierwszym składzie.

- To dla mnie nowe wyzwanie, ale grałem juz na tej pozycji nie raz, więc nie boję się. Dawid jest teraz u nas najważniejszy i wszyscy wierzymy, że wniesie do zespołu nową jakość. To przecież doświadczony piłkarz i nie powinien mieć kłopotów z adaptacja w zespole. Myślę, że będzie znaczącym wzmocnieniem naszej drużyny. - przyznał Figo

Gwiazda Realu nie ma również zastrzeżeń do nowego szkoleniowca, chociaż przyznaje, że był zaskoczony zarówno zwolnieniem Vicente del Bosque jak i zatrudnieniem Carlosa Queiroza.

- Zwolnienie Del Bosque oraz Hierro mocno mnie zaskoczyło. Nikt się tego nie spodziewał. Było mi smutno, ponieważ przez trzy lata współpracy z tymi ludźmi bardzo się z nimi zżyłem. Zatrudnienie Queiroza było dla mnie jeszcze większym zaskoczeniem. Również nikt się tego nie spodziewał. Mówiono o wielu kandydatach na świecie, ale Queiroz był niespodzianką. Nie można jednak jego pracy porównać z tym co robił del Bosque. Queiroz wniósł doświadczenie, nowe metody i organizacje. Jest spokojną i pracowitą osobą. Ma spore ambicje i jest głodnym sukcesów. - powiedział Figo.

Na pytanie co sądzi o zmianach w Barcelonie i kto może pokrzyżować plany Realu w Primera Division, Figo odpowiedział: - Na Nou Camp będzie teraz nowa jakość, nowe podejście do sprawy. Gorzej niż w poprzednim sezonie już chyba być nie może. Barca zrobiła nareszcie dobre transfery. Ronaldinho to gracz z najwyższej światowej półki. Quaresma jest jeszcze młody, ale ma wielki talent. Klub jest chyba na dobrej drodze by być znów naszym największym rywalem tak jak Valencia i Deportivo. W dalszej kolejności o niespodziankę mogą pokusić się Betis i Celta. - zakończył Figo.

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | Real | luis figo | figo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje