LM: Juve prawie w ćwierćfinale!

Strzał rozpaczy Igora Tudora z 16 metrów w 3. minucie dodatkowego czasu znacznie przybliżył Juventus Turyn do 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów.

Juventus pokonał na Stadio delle Alpi Deportivo La Coruna 3:2 i już może myśleć o kolejnej fazie elitarnych rozgrywek. "Bianconeri" mają jeszcze do rozegrania mecz z FC Basel i tylko porażka większa niż 0:4 może sprawić, że stracą tę wielką szansę.

Reklama

Mecz zaczął się wspaniale dla "bianconerich", bo już w 12. minucie Ferrara główką zdobył prowadzenie dla Juve. Dziesięć minut przed przerwą Tristan doprowadził do remisu, a 7 minut po wznowieniu gry w drugiej połowie Makaay dał prowadzenie gościom. Taki wynik był bardzo korzystny dla Deportivo, ale mężem opatrznościowym okazał się Trezeguet, który strzałem głową doprowadził do remisu. Gdy wydawało się, że o wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka, Igor Tudor zdecydował się na strzał z 16 metrów i piłka wylądowała w lewym, dolnym rogu bramki Juanmiego. Kibice Juve oszaleli ze szczęścia, bo gol sprawił, że ich ulubieńcy są tylko krok od ćwierćfinału Champions League.

W Manchesterze Alex Ferguson posadził na ławce rezerwowych Davida Beckhama i Ruuda van Nistelrooya, dając szansę młodszym i mniej doświadczonym zawodnikom.

W 14. minucie Christian Gimenez uzyskał prowadzenie dla FC Basel, dając sygnał, że z tak osłabionymi "Czerwonymi Diabłami" można powalczyć. Nadzieje te rozwiał jednak Gary Neville, który w 53. minucie ustalił wynik meczu na 1:1. Zespół ze Szwajcarii, aby uzyskać awans do ćwierćfinału musi wygrać za tydzień u siebie z Juventusem przynajmniej 4:0.

O awans z grupy C wciąż walczy Real Madryt i Borussia Dortmund. Real pokonał u siebie AC Milan 3:1, a Borussia 3:0 Lokomotiw. Na Santiago Bernabeu Real Madryt zrewanżował się "rossoneri" za porażkę 0:1 na inaugurację drugiej rundy.

W 12. minucie znakomitą akcję przeprowadził Roberto Carlos, który prostopadłym podaniem uruchomił w polu karnym Raula, a ten silnym strzałem z kilku metrów nie dał najmniejszych szans Abiattiemu.

Jeszcze w pierwszej połowie "królewscy" powinni prowadzi wyżej, ale dwóch doskonałych sytuacji nie wykorzystał Ronaldo.

Real swoją przewagę udokumentował w 57. minucie. Na szesnastym metrze przed bramką Milanu, Raul ograł kolejno Redondo oraz Laursena i precyzyjnym technicznym strzałem pod poprzeczkę po raz drugi pokonał Abbiatiego.

Na dziesięć minut przed końcem, strzałem głową, kontaktową bramkę dla "rossoneri" zdobył Rivaldo, ale pięć minut później Real przypieczętował zwycięstwo. Po koronkowej akcji Raula i Zidane'a wynik meczu ustalił wprowadzony za Ronaldo Jose Maria Guti.

W drugim spotkaniu grupy C Borussia Dortmund zgodnie z oczekiwaniami nie miała problemów z pokonaniem 3:0 na Westfallenstadion Lokomotiwu Moskwa. Gole dla mistrzów Niemiec zdobyli kolejno Frings, Koller i Amoroso. Podopieczni Mathiasa Sammera zachowali jeszcze szanse na awans do ćwierćfinału, niemniej w ostatniej kolejce muszą pokonać na San Siro Milan i liczyć na chociaż remis Realu w Moskwie.

Zobacz wyniki oraz tabelę grupy C

Zobacz wyniki oraz tabelę grupy D

Dowiedz się więcej na temat: awans | Juventus | strzał | Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje