Lippi: Nasi rywale dają z siebie więcej

Po porażce w kwalifikacjach do Champions League, pozycja szkoleniowca Interu Marcello Lippiego była mocno zagrożona. Prasa spekulowała o odejściu trenera i zatrudnieniu na jego miejsce opiekuna reprezentacji olimpijskiej Włoch Marco Tardellego.

Nic więc dziwnego, że po wygranym 3:0 meczu I rundy pucharu UEFA z Ruchem w Chorzowie, coach nerazzurri mógł odetchnąć z ulgą: - To był dobry mecz, skonstruowaliśmy sporo okazji - powiedział Włoch. Wygraliśmy pewnie, co jest niesłychanie ważne, bowiem ta drużyna potrzebuje wygrywać dużo spotkań. Wygrane spowodują, że zespół, w warstwie psychiczne, zacznie wykorzystywać wszystkie swoje możliwości. Z tych wszystkich powodów, myślę, ze wykonaliśmy jeszcze jeden mały krok naprzód.

Reklama

- Rywale?. W dzisiejszej piłce nie można nikogo nie doceniać i myślę, że tego nie zrobiliśmy. Przeciwnicy w tych sytuacjach, grając z utytułowaną ekipą, grają może nie mecze życia, ale dają z siebie więcej niż normalnie. Dla nas ważna jest wygrana, rozpoczęcie zwycięstw i spowodowanie, że nastąpi ciągłość i to zarówno jeśli chodzi o wyniki jak i poziom gry. Czego brakuje? Trzeba nadal tak pracować i wygrać kilka spotkań, co wprowadzi na pewno większy spokój. Z Polakami bardzo dobrze zagrał Frey, jest to świetny zawodnik i myślę, ze w tym roku ostatecznie potwierdzi olbrzymi potencjał.

- Czekamy na come back Vieriego, który wróci jak najszybciej będzie można. Nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć. Wszyscy mamy nadzieję, że stanie się to jak najszybciej i Christian będzie mógł wykorzystać swoje wszystkie możliwości, to czego nie niestety udało mu się zrobić w ubiegłym roku.

Dowiedz się więcej na temat: lippi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama