Liga Mistrzów: Klęska Barcelony w Rzymie

AS Roma pewnie pokonała 3:0 na Stadio Olimpico, będącą wyraźnie w dołku, FC Barcelonę w czwartej kolejce potyczek grupy B drugiej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów.

Rzymianie z sześcioma punktami na koncie przewodzą tabeli. Pierwsza bramka dla podopiecznych Fabio Capello padła w iście kuriozalnych okolicznościach. W 61. minucie meczu Totti zaciekle przepychał się z Christanvalem przy bocznej linii pola karnego, wreszcie zagrał płasko na 16. metr skąd uderzył nadbiegający Candela. Piłka odbiła się jeszcze od nogi Emersona i wpadła do bramki obok kompletnie zaskoczonego Reiny. Na 2:0 podwyższył wprowadzony w drugiej połowie Montella. Napastnik zespołu rzymskiego minął na szybkości wyraźnie nie radzącego sobie na prawej obronie Christanvala i strzałem w długi róg po raz drugi pokonał bramkarza z Katalonii. Kropkę nad i postawił Tommasi, trafiając po raz trzeci do siatki przyjezdnych.

Reklama

W drugim meczu tej grupy, grając przeciw Galatasaray Stambuł bez kontuzjowanego Jerzego Dudka, piłkarze Liverpoolu wywieźli ze stadionu Ali Sami Yen jeden punkt, remisując z tureckim zespołem 1:1. W 70. minucie zastępujący w bramce "The Reds" Polaka - Kirkland musiał wyjmować piłkę z siatki po strzale Niculescu. Dziewięć minut później wyrównał Heskey. Po czterech kolejkach spotkań Liverpool z trzema punktami zamyka tabelę grupy B.

W grupie A z ośmioma punktami na koncie prowadzą Manchester United i Bayern Monachium. Oba zespoły nie przegrały jeszcze meczu w II fazie rozgrywek.

MU łatwo pokonało na swoim boisku FC Nantes 5:1. Kibice na Old Trafford musieli na pierwszą bramkę czekać 17 minut, ale ku ich zdziwieniu, to goście objęli prowadzenie. Strzelcem gola był da Rocha, który wykorzystał dośrodkowanie Andre, uwolnił się spod opieki Silvestre'a i wpakował piłkę do siatki. Chwilę później był już jednak 1:1, bowiem Beckham popisał się ładnym uderzeniem z rzutu wolnego z 20 m (faul Cetto na Giggsie). Między 31. a 38. minutą padły dwa następne gole dla gospodarzy. Najpierw swoje 29. urodziny golem uczcił Solskjaer, a chwilę później na listę strzelców wpisał się Silvestre. W 64. minucie Van Nisterlooy został sfaulowany w polu karnym przez Fabbriego i sam wymierzył sprawiedliwość. Dla holenderskiego napastnika jest to ósmy gol w tej edycji Champions League. Wynik meczu ustalił 12 minut przed końcem Solskjaer. Nantes w II rundzie nie odniosło jeszcze zwycięstwa i z punktem na koncie zamyka tabelę.

Bayern wymęczył zwycięstwo na nad Boavistą, zwyciężając 1:0 dzięki trafieniu Santa Cruza (uderzenie głową po podaniu Lizarazu) w 81. minucie. Monachijczycy przyśpieszyli dopiero w końcówce i to wystarczyło na zespół z Porto.

Zobacz wyniki i tabelę grupy A

Zobacz wyniki i tabelę grupy B

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | liga | klęska | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama