Liga Mistrzów: Italia rządzi!

Świetną formę w rozgrywkach Ligi Mistrzów prezentują zespoły z Serie A. W pierwszej kolejce ekipy z Italii wygrały wszystkie mecze, a drugą również rozpoczęły udanie - Juve ograło na wyjeździe Olympiakos Pierus 2:1, a Inter wygrał na San Siro z Dynamem Kijów 2:1.

Po dwóch kolejkach w grupach A, B, C, D komplet punktów na koncie, poza Interem i Juve, mają także piłkarze Realu Sociedad San Sebastian oraz AS Monaco.

Reklama

W grupie A prowadzenie w tabeli objął Bayern, który zremisował na Constant Van den Stock w Brukseli z Anderlechtem 1:1. Gospodarze, w barwach których całe spotkanie rozegrał Michał Żewłakow, już od 35. minuty grali w liczebnej przewadze. Wówczas to w ciągu niespełna 120 sekund dwie żółte kartki otrzymał Pizarro i musiał opuścić murawę. Anderlecht objął prowadzenie w 53. minucie, kiedy to Aruna pięknie ograł przy linii końcowej Kovaca i dośrodkował, a Mornar wślizgiem strzelił do opuszczonej przez Kahna bramki. Goście wyrównali 16 minut przed końcem za sprawą chwilę wcześniej wprowadzonych, Salihamidzicia i Santa Cruza. Ten pierwszy dośrodkował z prawej strony, a drugi celnie uderzył głową.

Pierwsze zwycięstwo w tej edycji LM zanotował Celtic. Drużyna z Glasgow wygrała u siebie z Olympique Lyon 2:0. Gole dla gospodarzy padły między 70. a 78. minutą gry, a ich zdobywcami byli Miller i Sutton. Celtic mógł objąć prowadzenie już przed przerwą, ale uderzenie Thompsona z rzutu karnego obronił Coupet.

Inter zdecydowanie prowadzi w grupie B z kompletem punktów. Na San Siro kibice mediolańczyków przeżywali jednak prawdzie katusze, oglądając swoich pupilów w pojedynku z Dynamem Kijów. Wprawdzie już w 23. minucie Adani zdobył w zamieszaniu prowadzenie dla "nerazzurri", ale nie minął nawet kwadrans a był juz remis - błąd popełnił Toldo i wypuszczoną przez niego piłkę skierował z bliska do siatki Fiodorow. Był to pierwszy gol stracony przez Inter w oficjalnych meczach w tym sezonie (LM i Serie A). W końcówce Hector Cuper sięgnął po rekonwalescenta Vierigo i ten odpłacił się golem w 90 minucie (!), trafiając do siatki po centrze Kily Gonzaleza.

Bezbramkowym remisem zakończyło się drugie spotkanie w grupie B pomiędzy Lokomotivem Moskwa i Arsenalem Londyn.

Po pojedynku w stolicy Rosji oba zespoły nie mogą być zadowolone, bowiem w 1. kolejce przegrały i mają na koncie zaledwie po jedynym "oczku".

Na początku spotkania zarysowała się lekka przewaga gości - w 9. minucie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Thierry Henry. Później inicjatywę przejęli piłkarze Lokomotiwu, ale grali nieskutecznie. W 33. minucie najlepszą okazję do zdobycia bramki dla gospodarzy miał Michaił Aszwetia, którego strzał głową z bliskiej odległości zdołał obronić Jens Lehmann.

Arsenal co jakiś czas przeprowadzał groźne akcje. W bramce Lokomotiwu doskonale spisywał się jednak Siergiej Owczinnikow, który efektownie bronił strzały Roberta Piresa, Ashleya Cole'a i Raya Parloura.

AS Monaco pewnie pokonało AEK Ateny 4:0 i z kompletem punktów prowadzi w w grupie C. W meczu z Grekami dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Fernando Morientes, a po jednym trafieniu dołożyli Giuly i Prso, który na boisku zastąpił Morientesa.

W drugim meczu tej grupy Deportivo La Coruna pokonało na El Riazor PSV Eindhoven 2:0. Wynik otworzył w 20. minucie Sergio, a drugą bramkę zapisał na swoje konto, skutecznie egzekwując rzut karny Pandiani. Po dwóch seriach spotkań PSV wciąż pozostaje bez zdobyczy punktowej.

Bardzo klarowna sytuacja jest w grupie D. Na czele z kompletem punktów znajdują się Real Sociedad i Juventus Turyn, bez punktów pozostają Galatasaray Stambuł i Olympiakos Pireus.

W drugiej kolejce Turcy podejmowali na własnym stadionie Real Sociedad. Już w 3. minucie spotkania gola dla gości zdobył Darko Kovacevic. Co prawda, po godzinie gry wyrównał niezawodny Hakan Sukur, lecz już 10 minut później zwycięskie trafienie dla Realu uzyskał, uderzając głową po rzucie rożnym, Xabi Alonso. Turcy kończyli ten mecz w "10" po czerwonej kartce dla Hasana Sasa.

Również na własnym boisku grał Olympiakos Pireus i również nie udało mu się zdobyć nawet punktu, mimo że już w 11. minucie - po rzucie wolnym - celnym uderzeniem głową popisał się Stoltidis. Dziesięć minut później był już remis. Gola w swoim stylu, mocnym uderzeniem z dystansu, zdobył Nedved. Ten sam zawodnik zapewnił Juventusowi 3 punkty, skutecznie uderzając z ponad 20 metrów w 79. minucie.

Zobacz tabelę grupy A

Zobacz tabelę grupy B

Zobacz tabelę grupy C

Zobacz tabelę grupy D

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | Kijów | Serie A | inter | liga | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje